Edukacja finansowa – paszport do pieniędzy, kariery i zamożności

Edukacja finansowa – paszport do pieniędzy, kariery i zamożności

09.05.2011 14:19 poniedziałek

Czy można żyć bez prawa jazdy i umiejętności obsługi komputera ? Czy można nie znać reguł pracy zespołowej i wystąpień publicznych? Czy można pracować i robić karierę bez studiów? To wszystko oczywiście  można, tylko trudniej. Można także żyć bez edukacji finansowej.

Wiele uczelni w Polsce prowadzi edukację finansową.  Panuje powszechne przekonanie, że jest ona  trudna. Z pewnością  nie jest to wiedza  powszechna. 

Olimpiada Finansowa

Olimpiada Wiedzy Finansowej Info:

 Weź udział w III Olimpiadzie Wiedzy Finansowej!!!

Po raz  kolejny Zespół Marketingu GPW oraz dr Andrzej Fesnak FTS organizują  Olimpiadę Wiedzy Finansowej.
W tym roku z okazji XX lecia GPW Olimpiada będzie miała  szczególne akcenty związane z funkcjonowaniem GPW.
Jeśli:

  • lubisz wiedzę finansową,
  • interesuje Cię rynek kapitałowy
  • śledzisz notowania giełdowe
  • czytujesz informacje finansowe w prasie

to sprawdź swoją wiedzę. Weź udział w teście! Na zwycięzców  czekają cenne nagrody.

Ile zyskujesz planująć finansowo – tekst dla Pań!

Piszą Czytelniczki, że zawsze zwracam się do mężczyzn. A zatem dzisiaj tekst dla Pań!!!.  

Zapewne już kiedyś marzyłaś o czymś. Tak normalnie. Wyobrażałaś sobie jak chcesz się ubrać na określoną okazję i zaplanowałaś wszystkie szczegóły. Może z detalami urządzałaś mieszkanie w myślach i później z łatwością kupiłaś ozdoby. A może  oczyma wyobraźni widziałaś rozwój swojej firmy, albo opisywałaś jaki ma być twój przyszły mąż? Na pewno to robiłaś – a więc umiesz!!! Dzisiaj pomyśl o finansach…

Ile bezpieczeństwa zyskasz planując finansowo?

Panuje przekonanie, że finanse to męska rzecz. It is a men’s World – jak mówi znany przebój. Czyżby? Do trzech umiesz  z pewnością liczyć, wiec zastanów się. Po pierwsze w wielu zawodach finansowych jest przewaga kobiet: księgowe czy agentki ubezpieczeniowe są tego najlepszym przykładem.  Po drugie rzeczą codzienną jest budżet domowy.  Z reguły jest zarządzany przez kobiety – są tu niekwestionowanymi liderkami i mistrzyniami. Gdzieżby mężczyzna spamiętał te wszystkie drobiazgi? Przyjdzie upomnienie – to się zapłaci i po sprawie! Po trzecie sięgnęłaś po Businesswoman! Nie ma tu plotek o tym jak kto się ubrał, z kim pokazał, kogo porzucił. Zajmujesz się biznesem a zatem znasz się na finansach.  A możesz poznać je jeszcze lepiej …..

Co jest potrzebne do planowania finansowego?

Przede wszystkim wyobraźnia aby podróżować w czasie. Wyobraź sonie własną linię życia i rozpocznij podróż. Gdzie jesteś za tydzień? Rok? 10 lat? Ćwierć wieku? Nawet jeżeli jesteś teraz piękna – pojawią się zmarszczki na Twojej twarzy a radość życia będziesz  czerpać z rozmów i zabaw z wnukami. Będziesz przekazywać im  swoją mądrość życiową jako kochana Babcia. Będziesz sprawiać miłe podarki i wzbudzać podziw, że wiesz tyle ciekawych rzeczy o pieniądzach, które także cały czas masz w zasięgu ręki. Zaplanowałaś całe swoje życie finansowe i dlatego radzisz sobie bez problemu!.

Plan finansowy to coś więcej niż emerytura

choć i ta jest bardzo potrzebna. Na co dzień masz jednak inne troski. Po to budujesz atmosferę domu rodzinnego, żeby wszyscy czuli się bezpiecznie. Nie chcesz, żeby woda z pralki zniszczyła Ci podłogę albo zalała mieszkanie sąsiada. Ani żeby pożar zniszczył dobytek lub przytrafiło się włamanie. Jak możesz obliczyć na ile się zabezpieczyć? Jeśli prowadzisz firmę to możesz mieć  towar lub maszyny. Zapewne  biuro rachunkowe prowadzi księgowość i odpisuje zużycie w kosztach. Jeżeli jednak wartość księgowa stanowi teraz już tylko 1 zł – to masz problem taki, że w razie uszkodzenia nie otrzymasz kwoty umożliwiającej Ci zakup nowych maszyn . Znany jest przypadek, kiedy w firmie zepsuło się urządzenie wartości 700zł, ale zanim  sprowadzono nowe – straty produkcyjne wyniosły około 200 000 zł. Czy umiesz już oszacować wartość ryzyka i koniecznego ubezpieczenia? Czy chciałabyś umieć przełożyć to na cyfry i przepływy finansowe? A tego nie tylko powinnaś, ale też  możesz się nauczyć …

Na co dzień planujesz różne wydatki

Ale oprócz  bieżących kosztów utrzymania czekają Cię także poważniejsze. Od czasu do czasu potrzebny jest nowy samochód. Taki średni, używany, za 50 000zł w pięcioletnim kredycie na 12 % oznacza ratę 1112 zł. Płacąc 60 rat wydasz 66 720 zł. Skoro odsetki to 16 720 to tak finansowany samochód kosztował Cię  133% ceny.  Być może planujesz 18 urodziny dla dziecka? A może myślisz o wykształceniu. 1500zł x 48 miesięcy to 72 000zł. Zapewne wiesz, że studia kosztują z reguły więcej. Ale nadejdzie też ten moment, że dziecko będzie zakładać rodzinę. Przyjęcie weselne za 30 000zł nie jest jakoś specjalnie drogie. Małe mieszkanie dla dzieci o powierzchni 50m2 to wydatek ca 300 000zł. W kredycie hipotecznym na 7% i 30 lat to rata ca 1996 zł miesięcznie. Przez 3o lat zapłacić trzeba 718 527zł z odsetkami. Mieszkanie kosztowało 240%. Chyba, że masz gotówkę to  będzie kosztować Cię 100%  Jak podsumujesz tylko te kilka wydatków to już jest to kwota około 900 000zł. A jeżeli posiadasz 2 dzieci to będzie prawie dwa miliony złotych z innymi wydatkami. Dla jednych mało, dla innych dużo pieniędzy. Ale zawsze lepiej 2 miliony mieć niż je wydać, prawda? Wyobraź sobie teraz, że posiadłaś sztukę planowania finansów osobistych. Dzięki temu że masz plan wydajesz na wszystko dla dwójki dzieci tylko 200 400 zł a pozostałe 1,5 miliona masz na koncie. Mimo kredytów nie płacisz odsetek, ponieważ nauczyłaś się tworzyć dźwignie finansowe z kredytów w finansach osobistych. Takie umiejętności pozwoliłyby Ci zaoszczędzić 1,5 miliona złotych. Czyż nie jest to wiedza warta dziesiątek tysięcy skoro generuje dla Ciebie miliony?

Potrzebna jest własna  emerytura, bo ZUS i państwo niczego Ci nie gwarantuje

Wyobraź sobie, że masz własny ogródek lub działkę. Być może naprawdę masz go i nawet nie  musisz sobie wyobrażać, ale nie wszyscy przecież mają… Na ogół panie lubią kwiaty.  Nie tylko jako prezent podarowany przez kogoś miłego i bliskiego. Lubią nawet wtedy, kiedy same zasiewają i doglądają je w przydomowym ogródku lub na własnej działce. Kosztuje to oczywiście sporo pracy. Trzeba zdecydować jakie rośliny pasują do miejsca, które chcemy ozdobić. Trzeba je nabyć, zasadzić, podlewać, plewić, doglądać, spryskiwać, nawozić, leczyć, przycinać. Ale po kilku sezonach pracy Twój ogród cieszy paletą barw zmieniających się wraz z porami roku. A teraz pomyśl sobie, że ten ogród to Twoje życie. Nie zawsze pewnie było usłane różami. Jedno jest oczywiste – nie szczędziłaś sił jako matka, żona, pracownik, bizneswoman. Pracowałaś  40 lat i robiłaś wszystko, aby Twój ogródek – Twoje życie było piękne.  Teraz okazuje się, że być może w ogóle nie będziesz mogła korzystać ze swojego ogródka. A może tylko w określone pory roku. Albo tylko przez parę chwil w ciągu dnia np. miedzy 4.30 a 6.00 rano! I może z wielu pięknych barwnych kwiatów trzeba zrezygnować, bo można mieć tylko stokrotki i forsycje. I na tym koniec! Nie bardzo podoba Ci się ta wizja? Oburzasz się? A weź i zastanów się trochę – kto, czemu i na jakiej podstawie założył,  że po 40 latach pracy w ogródku Twego życia masz mieć kilkanaście procent z tego co miałaś – i to jeszcze nie wiadomo, czy w ogóle? 40 lat pracy, po 40 godzin tygodniowo, po to żeby mieć 40% swoich dochodów, na co masz 40% szans, że tak w ogóle będzie. I jedyne  pewne jest to, że z pewnością znajdziesz 40 powodów, dla których Cię ta sytuacja oburza. Jeżeli jeszcze teraz „specjaliści” obniżą składki do OFE – to z czego ma się ta emerytura zrobić? Masz 8-ioro dzieci, żeby płaciły składki zusowskie? A może Twoje koleżanki mają? Jeżeli nie – to skąd mają się wziąć wpłaty do systemu emerytalnego w starzejącym się społeczeństwie? Jedyne kraje, gdzie rodziny mają po kilkoro dzieci to kraje Maghrebu, Turcja i Inne kraje islamu. Emerytury byłyby możliwe, gdyby na każdej ulicy mieszkało po kilka rodzin muzułmańskich a Kościoły gęsto przetykały się z Minaretami. Absurdalny taki scenariusz ? Tak samo realny  jak Twoja państwowa emerytura… A przecież możesz mieć po kilka tysięcy złotych miesięcznie.  I jesteś w stanie to sama osiągnąć dzięki planowi emerytalnemu kwotami na które Cię stać. To wydatki rzędu kilkuset złotych. Dla 30-latki około 300, dla 40-latki trochę więcej.

Czasem kredyty obciążają tak, że nie wiele zostaje …

Dlatego potrzebna jest umiejętność zarządzania długami oraz tworzenia dźwigni finansowych. Dzięki temu każdy kredyt przekształca się w pożyteczny i dobry instrument generujący przychody a nie obciążenia. Jak to zrobić? Wyobraź sobie, że masz w torebce mała elektroniczną encyklopedię multimedialną. Elektronicznego przyjaciela, który jest pod ręką w każdej chwili. To on właśnie pozwala Ci obliczyć parametry dźwigni finansowej. Dzięki niemu możesz przeanalizować każde finansowe zagadnienie. Pozwala Ci zaoszczędzić setki tysięcy zł przy realizacji planów finansowych.
Dzięki niemu możesz utrzymać, a nawet podnieść standard życia jednocześnie obniżając koszty. Zaoszczędzone pieniądze pozwolą ci budować zamożność. Twój elektroniczny przyjaciel to Osobisty Przenośny Komputer Finansowy.  Możesz przy jego pomocy perfekcyjnie planować, a dzięki temu doskonale zarządzać finansami osobistymi. Jak się tego nauczyć? To proste – na specjalnym seminarium organizowanym FTS. Wejdź na stronę www.planowanie-finansowe.pl Jest tam Test Finansów Osobistych. Rozwiąż go. Wyniki testu pokażą Ci co możesz poprawić. Znajdziesz tam też tematykę seminarium o finansach osobistych..   

Obawiasz się nadal, że finanse to „męska rzecz”? Jeżeli zrozumiałaś ten artykuł, to wyobraź sobie, że w taki właśnie sposób możesz się wszystkiego  nauczyć. A nawet o wiele łatwiej i przyjemniej, bo kontakt osobisty daje szansę na interakcję, zadawanie pytań, ćwiczenia, dyskusje i komentarze. W końcu sama wiesz, że wiele spraw wcale nie jest takich trudnych jak to z pozoru wygląda, prawda?

Doradztwo finansowe

Europa pośredników: Rozmowa z Vincentem J. Derudderem, sekretarzem FECIF

Jak współpracujecie z innymi organizacjami zajmującymi się planowaniem finansowym oraz finansowymi usługami?

– Powstanie Federacji było odpowiedzią na ambitne plany nowo powstałej Komisji Europejskiej pod przewodnictwem Romana Prodiego. Kiedy powołaliśmy Federację należało do niej 10 tys. pośredników, dzisiaj w naszych szeregach jest ponad 130 tys. osób zajmujących się pośrednictwem finansowym.

Reprezentujemy przede wszystkim narodowe stowarzyszenia od największego, jakim jest włoskie stowarzyszenie doradców finansowych, które ma 12 tys. członków aż do bardzo małych organizacji o wysokiej specjalizacji i specyfice jak np. dla bardzo bogatych klientów o dużym portfelu we Francji, które ma 25 członków.

W naszej federacji są różne organizacje, nie tylko doradcy finansowi, ale również specjaliści – planiści finansowi, brokerzy ubezpieczeniowi, agenci bankowi,czyli wszyscy ludzie, którzy są związani z doradztwem finansowym.

Są z nami zarówno stowarzyszenia i sieci mające kilka tysięcy członków, jak i osoby fizyczne – członkowie indywidualni; ponadto organizacje stowarzyszające producentów produktów finansowych. Naszym członkiem jest np. Prudential w Wielkiej Brytanii.

Jak jest pojmowana polityka wobec innych organizacji, czy jest to współpraca czy raczej konkurencja i rywalizacja?

– To bardzo interesujące pytanie. Według mnie nie ma żadnej konkurencji i nie ma również konfliktu interesów. Konkurencja może być tylko na płaszczyźnie komercyjnej, kiedy np. pośrednik bankowy i agent ubezpieczeniowy usiłują sprzedać jednemu klientowi własne zbliżone do siebie produkty. Ale jeśli chodzi o reprezentowanie profesjonalnych interesów, podkreślam nie komercyjnych, wszyscy mają dokładnie ten sam punkt widzenia. Dotyczy to zwłaszcza spojrzenia na regulacje prawne, określające relacje w stosunku do klienta, zarówno wobec agenta ubezpieczeniowego jak i bankowego, wymagania licencyjne lub zakres odpowiedzialności zawodowej.

Jak wyobrażasz sobie waszą rolę w Polsce i jak ma wyglądać współpraca z polskimi instytucjami?

– Mam nadzieję, że będziemy mieli jednego silnego partnera, reprezentanta wszystkich polskich zawodów sektora finansowego. To zawsze lepiej niż rozproszone małe organizacje reprezentujące branże. Bardziej sensowne jest stworzenie jednej instytucji reprezentującej sektor bankowy, doradców finansowych oraz finansowych planistów. Będziemy się cieszyć, jeżeli polska organizacja wejdzie do europejskiej federacji.

Będzie nam miło zapewnić jej wszelką niezbędną opiekę i pomoc, zwłaszcza polskim pośrednikom finansowym. Chętnie pomożemy w stworzeniu kodeksu etycznego doradcy finansowego określającego minimum standardu profesji, organizowaniu grupowego ubezpieczenia odpowiedzialności zawodowej, pośredniczeniu w kontaktach z innymi europejskimi instytucjami. Będziemy nawet pomagać w tworzeniu organizacji joint venture oraz we współpracy prowizyjnej. Głównym celem federacji jest reprezentowanie zawodów finansowych, szczególnie wobec prawodawcy a także pomoc w promowaniu ich wobec klientów.

Dyskutujemy obecnie w Polsce na temat standardów. Czy Twoim zdaniem główny problem leży po stronie prawodawców, czy raczej doradców i ich umiejętności finansowych?

To oczywiście dwie różne sprawy. Pierwsza to wymogi prawne, i to czego wymaga prawodawstwo unijne, czyli pewne minimum, które będzie obowiązywało w Polsce. Nie zapominajmy, że istnieją zagrożenia. W interesie przedstawicieli zawodów finansowych jest, by byli oni zrzeszeni. Powinni stanowić mocną grupę zawodową reprezentującą branżę finansową, zwłaszcza powinni organizować odpowiednie przeszkolenie dla osób wstępujących do zawodu. Klienci muszą być przecież pewni, że doradcy mają odpowiednie wykształcenie. Naszym celem jest promocja zawodu finansowego. Klient musi wiedzieć, że osoby sprzedające dowolne produkty finansowe – kredyty konsumenckie, ubezpieczenia, czy jakiekolwiek inne, są odpowiednio wykwalifikowane, że mają określoną wiedzę finansową i ekonomiczną. Nie muszą być specjalistami od wszystkiego. Skomplikowane sprawy finansowe przejmują przecież księgowi czy doradcy podatkowi. Muszą mieć na pewno dobrą wiedzę z zakresu ekonomii i finansów. To konieczne minimum.

Czy możesz sobie wyobrazić, że w Polsce znakomita większość doradców finansowych pracuje bez znajomości tak podstawowego narzędzia, jakim jest kalkulator finansowy?

– Praca bez kalkulatora finansowego musi być bardzo trudna. Jednak, gdy ktoś sprzedaje bardzo łatwy produkt finansowy, czyli taki, który nie wymaga żadnej prezentacji, jak np. zwykłą ochronę na kilka dni podróży, to może się obyć bez przeliczeń. Jeżeli jednak w grę wchodzą skomplikowane produkty i bardziej wyrafinowane, to doradztwo wymaga większych umiejętności niż wypełnienie wniosku i pokazanie prospektu firmy. Doradzam wszystkim, żeby podnosili kwalifikacje zawodowe. Bez nich daleko nie zajdą. Wykształcenie, a raczej luki w wykształceniu niektórych osób uprawiających zawody pośrednictwa finansowego, to konkretny problem do rozwiązania. Umiejętności doradcy muszą być na odpowiednio wysokim poziomie.

Jak wyglądała Twoja droga do finansów?

– Jestem Francuzem, prawnikiem z wykształcenia, zawsze pracowałem w branży finansowej w różnych biznesach. Pracowałem w sieci brokerskiej, do dziś jestem przewodniczącym sieci brokerskiej z biurami w całej Europie. Ten mój background pomaga mi bardzo w mojej pracy – nie jestem technokratą.

Proszę o trzy porady dla naszego rynku finansowego.

– Życzenie pierwsze mam dla prawodawcy. Jest ono najbardziej trudne i skomplikowane, gdyż właśnie z nim relacje są najtrudniejsze. Prawodawcy to ludzie, którzy nie mają żadnego praktycznego doświadczenia. Żyją w świecie nie tyle fantazji, co teorii. Nie rozumieją, jak pracuje doradca finansowy, i nie rozumieją, jak reaguje klient. To jest duży problem. Kiedy Komisja Europejska produkuje 30- stronicowy dokument, tak prosty, że zrozumiałoby go nawet 6 letnie dziecko, to lokalni biurokraci zamieniają go w 300- stronicowy wysoce skomplikowany akt. To jest problem nie tylko branży finansowej, ale także wszystkich innych. Nadmierna regulacja, czyli „przeregulowanie” powoduje koszty, które odbijają się na kliencie. To on musi je ponosić.

Życzenie numer dwa jest dla klientów. Jednym z celów naszej federacji jest tworzenie produktów, które będą przekraczać granice. Życzę więc polskim klientom szerokiego dostępu do najlepszych produktów na rynku, tak, by mieli możliwość i prawo kupowania tego, co jest najlepsze we Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii, innych krajach.

Życzenie numer trzy jest dla pośredników. Niech współpracują i idą ramię w ramię. Pojedyncze osoby nie mają wielkich szans na wykonywanie swojej pracy. To tak – jakby samotnie pozostawić ich na środku pustyni. Pośrednicy powinni zjednoczyć się, aby móc razem wywierać wpływ na prawodawcę. Tak było np. w Wielkiej Brytanii czy też Francji. Współpracujcie ze sobą, pracujcie razem. To da o wiele większe rezultaty niż samotne działanie w pojedynkę.

A jakie widzisz perspektywy dla rynku usług finansowych w Europie?

– Ogromne. Bomba zegarowa tyka cały czas. Może wkrótce wybuchnąć. Chodzi oczywiście o załamanie większości systemów emerytalnych w Europie. Czy się to politykom podoba, czy nie – jest groźba ich klęski. Politycy będą musieli się tym tematem zająć, mimo że unikają go jak ognia. Choć większości rządów jest to nie w smak – zmiany będą musiały pójść w stronę liberalizacji działań i przepisów. Państwa nie są w stanie zapewnić emerytur swoim obywatelom. Obywatele muszą zrobić to sami. Dlatego prawo będzie musiało bardziej uwzględniać interesy konsumentów niż do tej pory. Czy się to prawodawcom podoba czy nie – tak po prostu jest. Załamanie systemów socjalnych różnych państw – a Polska jest w takiej samej sytuacji – unaocznia jedynie konieczność indywidualnej troski każdego obywatela o własną finansową przyszłość. Przeciętny obywatel nie ma wiedzy wystarczającej do właściwego zarządzania własnym kapitałem, do stworzenia sobie indywidualnego portfela w oparciu o ogólnie dostępne produkty finansowe. Totalne załamanie sytemu emerytalnego – ku irytacji prawodawców i polityków – podnosi jedynie atrakcyjność naszego zawodu. Przeciętny obywatel, rozwiązując swoje problemy, będzie musiał skorzystać z pomocy profesjonalisty. Osobisty doradca finansowy i pośrednik produktów finansowych staje się więc bardzo ważny dla przeciętnego obywatela.

Dziękuję za rozmowę.

Andrzej Fesnak

* * *

FECIF. ZABEZPIECZANIE INTERESU PUBLICZNEGO

Europejska Federacja Doradców Finansowych i Pośredników Finansowych (FECIF) to federacja zawodowa założona w 1999 r. w Belgii. Kieruje nią Jean-Pierre Duverney-Guichard (przewodniczący) i Vincent J. Derudder (sekretarz generalny). Federacja utrzymuje się w całości ze składek członkowskich i jest organizacją non-profit. Jej głównym celem jest jak najpełniejsze zabezpieczanie interesu publicznego poprzez rozwijanie koncepcji niezależnego doradztwa finansowego i działalności brokerskiej. Szczegółowe cele Federacji to:
1. Jednoczenie i koordynacja europejskich organizacji zawodowych reprezentujących branże finansowe;
2. Reprezentowanie swoich członków przed oficjalnymi strukturami Unii Europejskiej w celu ochrony ich interesów moralnych, zawodowych i ekonomicznych;
3. Odgrywanie aktywnej roli w formułowaniu propozycji związanych z organizacją i regulacją czynności zawodowych niezależnych doradców finansowych i pośredników w ramach Unii Europejskiej;
4. Wspomaganie procesu wymiany informacji pomiędzy członkami i ułatwianie przepływu rekomendacji i reguł przyjętych przez kompetentne ciała prawodawcze;
5. Definiowanie warunków dostępu do zawodu, niezbędnego szkolenia, sposobów oceny umiejętności i podstawowych zasad gwarantowania ochrony interesów sektora finanasowego i jego publicznego imag’u.

Priorytetami Federacji są:
1. Jakość – FECIF forsuje kodeks postępowania doradców finansowych gwarantujący jakość usług dla klientów.
2. Europa – FECIF reprezentuje krajowe organizacje zawodowe, podtrzymując lokalne uwarunkowania przy jednoczesnym istotnym wpływie na globalny proces jednolitej legislacji europejskiej.
3. Promocja – FECIF ułatwia wymianę informacji między swoimi członkami a także promuje zawód niezależnego doradcy finansowego i pośrednika w Europie.

Elektroniczna baza danych FECIF zawiera ponad 20 tys. informacji dotyczących europejskich doradców finansowych i pośredników, którzy wzięli udział w różnego typu badaniach organizowanych przez Federację od 1999 r., we współpracy z bankami, firmami ubezpieczeniowymi oraz specjalistyczną prasą. Dotyczących one różnorodnych tematów pozostających w obrębie zainteresowania europejskich doradców finansowych i pośredników.

FECIF brał udział w wielu roboczych spotkaniach organizowanych przez Komisję Europejską. I tak np. w 2002 r. uczestniczył w 50 seminariach zorganizowanych przez lokalne organizacje, oraz w konferencjach takich jak MIPS, Financial One, Shorex, Fidroit, itp. W roku 2003 r. FECIF zintensyfikował swoją obecność na tego typu spotkaniach, sponsorował lub współsponsorował niektóre z nich.

Pierwsza Konwencja Niezależnych Doradców Finansowych (CIFA) zorganizowana w Genewie w kwietniu 2003 r., odniosła poważny sukces. Umożliwiła rozpoczęcie aktywnej współpracy pomiędzy FECIF a Europejskim Stowarzyszeniem Planowania Finansowego, w której CIFA stała się stałym forum badań i propozycji dla zawodów doradcy finansowego i pośrednika w Europie.

Procent kapitału, jaki trafił na rynek za pośrednictwem doradców i pośredników finansowych

Kraj % oszczędności
Wielka Brytania 56%
Belgia/Holandia 51%
Niemcy 36%
Skandynawia 35%
Włochy 32%
Hiszpania 27%
Luxemburg 10%
Francja 6%

Liczba doradców i pośredników w krajach europejskich

Kraj Liczba (osoby cywilne)
Niemcy 100 000
Wielka Brytania 40 000
Włochy 35 000
Hiszpania 20 000
Szwajcaria 6000
Francja 3500
Luxemburg 3000
Niederlande 3000
Belgia 2500
Skandynawia 1800
Irlandia 500
Austria 500
Portugalia 500
Grecja 300

Liczba doradców i pośredników zrzeszonych w krajowych i międzynarodowych organizacjach branżowych

Kraj Członkostwo w krajowych i międzynarodowych organizacjach
Niemcy Krajowe organizacje/30000

DGF-€FPA/15000

FIFA/6420

Wielka Brytania LIA/23 000

AIFA/17 000

SOFA/8000

IFP/2000

Włochy ANASF/12000
Hiszpania AIF/5000

ANAF/1300

Szwajcaria ASG/750

GSCGGI/750

Krajowe organizacje /1000

Francja APECI/1400

ANCDGP/800

CNCEF/700

CNCEF/500

AFCGP/26

Luxemburg ALPP/1180
Holandia NIBE-SVV/1800
Belgien BzB/1000

FinPlan/750

APAFI/200

Skandynawia UUJHsv/650
Irlandia IBA/300
Austria OCF/300
Portugalia APS/250

Szkolenie szkoleń

(Wiadomosci2/Szkolenia)
Andrzej Fesnak, uznana postać naszej branży, sformułował niedawno („GU” nr 36) autorską listę kilkunastu zmian zachodzących dzisiaj na polskim rynku ubezpieczeniowym, a rzutujących też na sferę …

Zobacz tekst

Czy istnieją grzechy finansowe?

To co się w życiu osiąga, to suma własnych wyborów życiowych. Wielu szuka jednak innego wytłumaczenia angażując nawet Boga we własne nieudacznictwo. Jak Bóg da – to jest, a jak nie to pech. Ale we wszystkich religiach istnieje pojęcie grzechu. Czy zatem nieudacznictwo jest grzechem finansowym?

Dawny kodeks grzechów religii katolickiej niestety już się przeżył. To nie znaczy, że grzechy znikły. Wprost przeciwnie – istnieją nadal. Ale pojawiły się też nowe. Watykan wprowadził do Katechizmu nowe grzechy na miarę czasów, w których żyjemy:

“Stare” grzechy śmiertelne: “Nowe” grzechy:
Pycha Niesprawiedliwość społeczna
Chciwość Handel narkotykami
Nieczystość Zanieczyszczanie środowiska
Zazdrość Manipulowanie genetyczne
Łakomstwo Nieprzyzwoite bogactwo
Gniew Aborcja
Lenistwo Pedofilia

Charakterystyczne jest odwołanie się do nieprzyzwoitego bogactwa i niesprawiedliwości społecznej. Pobrzmiewa tu nadal stary cytat z Nowego Testamentu: „Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego.” (Ew. Marka 10:25, Biblia Tysiąclecia).

czytaj więcej na interia360.pl

interia360.pl

Umysły milionerów

Od pewnego czasu pojawiła się u nas niezbyt rozsądna ideologia, którą można streścić w krótkim sloganie „byle do weekendu”. Większość komercyjnych stacji radiowych i telewizyjnych najbardziej dopinguje nas w piątek. Wtedy to szczególnie odliczane są godziny i minuty do weekendu. Ponieważ niezdrowy nadmiar pracy wykańcza, szczęściem jest, że udało się jakoś przetrwać i dojść do wymarzonego stanu lenistwa. Tym bardziej zatem może zdziwić prawie 200 osób, które weekend przeznaczają na podnoszenie swoich kompetencji finansowych. Tą grupą są absolwenci weekendowych seminariów inwestycyjnych eProfitSystem.

Edukacja finansowa – to sukcesu jest połowa
Finansowa edukacja – to biznes i motywacja.

Suma życiowych osiągnięć to nic innego jak suma wyborów życiowych. Dostajemy w życiu to, czego poszukujemy i do czego dążymy. Już ponad 1500 osób w Polsce wybrało coś innego niż piwo, narzekanie i weekendowe lenistwo. To oni w ciągu 4 ostatnich lat wzięli udział w 54 edycjach Seminarium dla Inwestorów w Nieruchomości, Finansów Firmy i Matury Finansowej w Warszawie, Krakowie i Londynie. Seminaria te to ogrom przedsięwzięć, co widać z małej statystyki: ponad 1000 godzin workshopów i ćwiczeń, 100 000 złotych zwrotów kosztów uczestnictwa w gotówce przekazanych seminarzystom podczas 54 losowania. 3 tony materiałów szkoleniowych i komputerów finansowych HP 10 BII. Ideę wspiera 39 mediów i instytucji, ukazało się 1000 stron notek prasowych i tekstów o finansowej niezależności, 200 000 osób odwiedziło serwisy www.kursy-finansowe.pl www.kursy-finansowe.co.uk i www.finanse-firmy.pl. Nakręconych zostało 40 relacji filmowych, które obejrzało 50 tysięcy widzów. Uczestnicy zjedli 8 tysięcy smakowitych posiłków, wypili 70 butelek szampana, 8 tysięcy filiżanek kawy i herbaty. Przebyli 69 kilometrów w trakcie 4 lat podczas tańca i gimnastyki. Po kursach 76 rodzin dzięki wiedzy wyniesionej z seminariów eProfitSystem uzyskało niezależność finansową, wolność i dobrobyt, ponadto pojawiło się 30 milionerów. A na dodatek zgodnie z zasadą światłych milionerów 50 gier cashflow wylosowanych zostało dla domów dziecka, aby wspierać edukację finansową. Te liczby mówią same za siebie i odstają od nowomodnego weekendowego lenistwa. Uczestnicy tych wszystkich działań spotkali się na 3. już zjeździe absolwentów, aby dyskutować, wymieniać poglądami, uczyć, podnosić kompetencje.

Drogę do niezależności finansowej zdobywamy najpierw przez edukację

Temu służył program zjazdu, który odbył się 15–16 listopada 2008 r. w Centrum Falenty. Tajniki inwestowania w grunty rolne odkryli Paweł Radzikowski i Filip Gołębiowski. W praktyczny sposób omówili zasady wyszukiwania gruntu i stworzenia planu inwestycyjnego. Na własnym przykładzie udowodnili, jak dobra analiza oraz plan finansowy mogą doprowadzić do kilkusetprocentowego wzrostu wartości gruntów.

Remigiusz Stanisławek pokazał najważniejsze funkcje portalu „Opiekun inwestora”.

Portal ten służy pomocą tym wszystkim, którzy porównują fundusze inwestycyjne oraz zamierzają analizować różne inwestycje w nieruchomości.

O tym, jak inwestować w Szkocji, mówili Terry O’Donnell i Sebastian Kędziora reprezentujący firmę Ceasar & Howie. Warunki i sposoby inwestowania na rynku angielskim, szkockim i walijskim są szczególnie istotne. Ponieważ każde hrabstwo ma swoje własne uwarunkowanie prawne i historyczne – nie można mówić o jednolitym rynku na Wyspach – lecz praktycznie o różnych rynkach.

Dla osób zainteresowanych bardziej egzotycznymi inwestycjami na rynkach zagranicznych prezentację przygotowała Małgorzata Łukaszewska. Pokazywała inwestycje w Egipcie, Katarze, Omanie, Arabii Saudyjskiej, Libanie. Ten rynek staje się coraz bardziej atrakcyjny i dostępny dla polskich inwestorów. Zalety rynków Bliskiego Wschodu są coraz bardziej oczywiste. Ceny za metr kwadratowy są częstokroć niższe niż w Warszawie dla prestiżowych inwestycji, a stopy zwrotu bardzo interesujące.

Biznes musi być zawsze legalny

Dlatego o podatkowych aspektach obrotu nieruchomościami z ogromną wprawą informowały najlepsze autorytety w tej materii: Stella Brzeszczyńska oraz Beata Witkowska. Od przyszłego roku możemy już kupować lokale mieszkalne w krajach Unii i ich utrzymanie włączać w koszty naszej działalności. Przy wielokrotnym zbyciu nieruchomości istnieje konieczność zapłacenia podatku VAT, czego na ogół nie kalkulują inwestorzy.

Hitem imprezy było niewątpliwie wystąpienie Richarda Mbewe. Ten znany i bardzo popularny w Polsce komentator ekonomiczny z wyjątkowym poczuciem humoru omawiał istotę kryzysów finansowych. Najwięcej radości wywołało przyrównanie wahania rynków finansowych do… wędrówek Gnu do Serengeti za porą deszczową.

Po drodze czeka antylopy przeprawa przez rzekę Mara, w trakcie której krokodyle mają ucztę wystarczającą na pół roku. Następnie po pół roku antylopy znowu wracają tą samą drogą i krokodyle znowu ucztują. Podobnie jest z wahaniami rynków finansowych. Są one regularne i w górę, i w dół. A w trakcie wahań nie krokodyle, lecz rekiny finansowe zarabiają swoje. Najzabawniejsze było chyba stwierdzenie następujące: Nie martwisz się tym, że wziąłeś kredyt na 30 lat i zaprzedałeś swoje dochody, tylko tym, że w ubiegłym tygodniu frank podrożał o 8 groszy?

Pracą własnego umysłu możemy zmienić naszą postawę

Okazuje się, że do tego stopnia, że przezwyciężenie trudności i problemów staje się dziecinnie łatwe. Michał Wawrzyniak i Aleksander Buczny wprawili wszystkich w osłupienie niebywałymi technikami NLP. Podobnie jak skuteczne budżetowanie własnych pieniędzy i zarządzanie kilkoma kontami. Dzięki tym zmianom kręta droga do niezależności finansowej staje się szybką i wygodną autostradą. Wbrew pozorom pomocna jest również zmiana własnego głosu, jak pokazała Aneta Awtoniuk. Nie tylko wręcz uwiodła swoimi umiejętnościami wszystkich uczestników, ale wskazała również wiele ćwiczeń do kontynuacji. Siła głosu jest wyrazem wewnętrznej siły organizmu i wzmacnia determinację działania. Dzięki temu można osiągnąć mistrzostwo – co osobiście udowodniła Aneta, osiągając Mistrzostwo Świata w12-godzinnym Nordic Walking.

Piotr Poncyliusz przekazał bezcenną wiedzę o pracy komorników i pozyskiwaniu zadłużonych nieruchomości w sposób etyczny, uwzględniający interes i sytuację dłużnika. Ten aspekt współpracy wywołał szczególne wrażenie na uczestnikach, ponieważ sytuacja taka kojarzy się na ogół zawsze z problemami i dramatami w życiu ludzi. Okazuje się, że wbrew obiegowym opiniom ludzie często wpadają w problemy finansowe z powodu łatwowierności i braku edukacji finansowej. Komornicy są natomiast bardzo potrzebni i najczęściej pomagają rozwiązać problemy kilku różnych skłóconych stron.

Uczestnicy zjazdu zapoznali się z I polskim programem komputerowym do finansów osobistych. Program Doradca Finansowy pozwala każdemu wesprzeć swoje działania w osiąganiu niezależności finansowej. Uwzględnia przychody wszystkich członków rodziny, wydatki, ubezpieczenia, kredyty, inwestycje. Przepływy finansowe można liczyć w przedziale kilkudziesięciu lat, a zatem możliwy jest finansowy plan całego życia.

Europejska Akademia Planowania Finansowego umożliwia edukację finansową zarówno doradcom, jak i konsumentom

Dyrektor Akademii Robert Zięba był gościem honorowym obrad. Podkreślał znaczenie i wagę edukacji finansowej. W dzisiejszym świecie ilość produktów, mechanizmów, usług oraz instytucji finansowych jest tak duża, że podjęcie decyzji wymaga pomocy. Skuteczna decyzja może łatwo doprowadzić do stabilności finansowej oraz zamożności. Niewłaściwa decyzja niestety szybko rujnuje majątek i trwoni. Broń przeciw kryzysom zapewnia przede wszystkim edukacja. Dzięki niej możemy zadbać o to, aby nasza inteligencja finansowa się rozwijała.

Nasza wyobraźnia finansowa powoduje, że możliwe są zamożność, bogactwo i wolność finansowa. Im potężniejsza wyobraźnia, im bardziej niewiarygodne pomysły, tym bardziej fascynująca droga do niezliczonych milionów.

Wyobraźni finansowej nie brakuje absolwentom seminarium. Ich sukcesy przedstawiał Franciszek Staniszewski. Pomysł na biznes – zakupiona działka ziemi została podzielona na 3 części i 1 została sprzedana. Sprzedana część zwróciła koszty zakupu 2 poprzednich. Jeszcze ciekawszy pomysł polegał na kupieniu lokalu użytkowego na kredyt i wynajęciu go na lokal bankowy. Jako zabezpieczenie bank założył zastaw na… czynsz, który sam będzie płacił za lokal właścicielowi. Takich idei było oczywiście więcej.

To jeden z wielu powodów, dla których absolwenci seminariów eProfitSystem tak dobrze czują się w swoim gronie. Stosują bardzo proste zasady, które odrzuca przytłaczająca większość. Po pierwsze, inwestują w siebie, w swoje kompetencje, rozwój duchowy, inteligencję emocjonalną i nade wszystko finansową. Bowiem inwestycja w siebie jest tą najważniejszą – fundamentalną. Po drugie, nie przestają marzyć, bawić się swoimi pomysłami, myśleć wielkimi kategoriami i starannie planować. Są już mentalnie przygotowani na zarządzanie ogromnymi pieniędzmi. Nawet jeśli na ich kontach miliony jeszcze się nie pojawiły – ich umysły są umysłami milionerów. Jeśli nie jesteśmy emocjonalnie, mentalnie przygotowani na generowanie milionów – bo brakuje nam eksperckiej wiedzy na temat zarządzania finansami we współczesnym świecie – to nawet wygrana w lotto z pewnością będzie dla nas także tragedią. Wystarczy zajrzeć do statystyk i przeczytać o losach ludzi, którzy nieoczekiwanie, bez przygotowania otrzymali ogromne fortuny. W 95% w krótkim czasie ta potężna energia, jaką wytwarzają wielkie pieniądze, doprowadza tych szczęśliwców koła fortuny do psychicznej ruiny i koszmarnych długów. Bogactwo to sposób myślenia, który determinuje to, jak i co mówimy, z kim obcujemy i w jaki sposób działamy i zachowujemy się.

Jedną z najważniejszych właściwości Umysłów Milionerów jest wszechstronność, kreatywność i otwartość. Doradcy finansowi, biznesmeni i inwestorzy wspólnie muzykowali, tańczyli, bawili się z edukacyjną grą finansową CashFlow, popijali dobre piwo i drinki, prowadzili ożywione rozmowy w kuluarach, podczas obfitych śniadań, smacznych obiadów i kolacji. Oprócz zdrowia finansowego nie zabrakło czasu na normalne zdrowie. Było poranne bieganie, zdrowie i relaks na basenie. Nic dziwnego, że spotkanie zmieniło się w typowy Power Day. I dlatego i na początek, i na zakończenie odegrany został przy chóralnym śpiewie szlagier spotkania – Hymn na Zjazd Absolwentów, którego refren przytaczamy jako motto tego artykułu.

dr Andrzej Fesnak,
European Financial Consultant
Andrzej Mańka,
dyrektor agencji PR i multimedialnej 5 O’CLOCK

Ekonomia z Szamotuł

W trakcie niedawnych protestów w Warszawie pojawiło się nowe hasło. Związki zawodowe protestowały pod sztandarem – „Nie będziemy płacić za wasz kryzys”. W pełni popieram ich zdanie. Kryzys powinien zostać zakazany. Najlepiej surowo i na zawsze.

Biedna stolica jak zwykle stała się widownią ciekawych zdarzeń. Warszawskie bruki przecierpiały płonące opony. Niebo, które przeżyło niejedną pożogę, zasnuło się znowu dymem z petard. Huk, wrzask i hałas niewątpliwie przyczynił się do podniesienia komfortu życia w zatłoczonej stolicy. Zablokowane ulice opóźniły tysiącom matek powrót do dzieci i domu. Tak oto zaczęła się i trwała jedna z ważniejszych dyskusji ekonomicznych w kraju.

Mieszkańcy kilku pomniejszych miast kraju przyjechali bronić swojego. Zasileni grupą intelektualistów z Szamotuł związkowcy wyłożyli swoje racje. Dekalog reguł i prawd ekonomicznych jest nad wyraz prosty:

1. Kryzys jest wasz, nie nasz.
2. Nie będziemy płacić za wasz kryzys.
3. Winni jesteście wy, a nie my.
4. My ciężko robimy od rana, więc nam się należy.
5. Należy nam się zawsze – nawet jak nie robimy, tylko protestujemy.
6. Wyłączamy się deklaratywnie spod kryzysu.
7. Uważamy, że kryzys można przezwyciężyć manifestacjami.
8. Naszym lekarstwem na kryzys są listy żądań.
9. Im więcej manifestacji – tym mniej kryzysu.
10. Warszawiacy powinni cierpieć za naszą krzywdę.

„Godnoźciom osobizdom i manifestacjom”

Jak pamiętamy w prześwietnym kabarecie Dudek, Majster, czyli Jan Kobuszewski, mówił do ucznia Jasia, czyli Wiesława Gołasa: – Jasiu, chamstwu należy siem przeciwstawiać siłom i godnoźciom osobizdom. Tekst ten rozbawił całą Polskę, ale nikomu nie przyszło chyba wówczas do głowy, że może być to program ekonomiczny organizacji.

Na stronie internetowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza mamy rozwiązanie na czas kryzysu. „Związki zawodowe wiedząc, że bessa już jest i będzie skutkować w niedalekiej przyszłości społecznymi niepokojami, powinny zająć się organizowaniem pracowników do protestów oraz opracować listę żądań socjalnych i politycznych”.

Muszę przyznać, że jestem oczarowany głębią i wyrazistością tych rozwiązań do tego stopnia, że przyznaję rację twórcom tych idei. Uważam, że kryzys jest absolutnie chamstwem. Dlatego powinien natychmiast zostać surowo zakazany. I to na zawsze. Przekonały mnie bardzo związkowe rozwiązania ekonomicznego programu wspierane intelektualnie przez silną grupę intelektualistów z szamotulskich służb medycznych. A może należałoby kryzys nawet ukarać?

Widmo krąży nad Europą…

W latach, które słusznie uważamy za przeszłe, pewien cytat zrobił przeogromną karierę. Brodaty filozof Karol, głoszący apoteozę pracy i protest ludu pracującego przeciwko kapitalistom, a równocześnie utrzymywany przez swego przyjaciela kapitalistę Fredka, powiedział i napisał był, że „widmo krąży po Europie – widmo komunizmu”. Myliłby się ten, kto myśli, że po Europie krąży widmo kryzysu. Kryzys jest bowiem światowy – choć jak wskazują fakty, Indianie brazylijscy nie ucierpią, a nawet zyskają na kryzysie. Bo jak spadnie konsumpcja wołowiny w pewnej czerwono-żółtej sieci światowych jadłodajni – to spadnie zapotrzebowanie na hodowlane pastwiska dla sympatycznych czworonogich zwierząt spokrewnionych z żubrem i bizonem – a tym samym wyrąb lasów tropikalnych spowolnieje.

Przestrzeń życiowa Indian nie pomniejszy się. Powinno to cieszyć zarówno obrońców praw zwierząt, wegetarian, jak i antyglobalistów, którzy a priori cieszą się z każdego kryzysu.

Cóż za widmo krąży zatem po Europie?

Niewątpliwie krąży widmo i po Europie, i po Polsce. Widmo insapientia vulgaris. Dla mniej biegłych w mowie Cezarów śpieszę donieść, że ta straszna dla ludzkości choroba to nic innego jak głupota pospolita w całej swej krasie i okazałości. Krąży ona interglobalnie przez granicę państw, miast i wsi. „Ekonomia, lub rozumienie właściwości pieniądza to jedna z podstawowych umiejętności najistotniejszych dla każdego obywatela, który chce być wolnym” – napisała kiedyś organizacja Abelard. Przyglądając się żądaniom związkowym, jakoś nie widzę postulatów w tej materii. Raczej jest tu mowa o zabezpieczaniu konsumpcji niż potrzebie edukacji. Współczesne szkoły nie uczą umiejętności rozwiązywania problemów finansowych ani planowania finansów. Na zajęciach z przedsiębiorczości nie uczą, jak robić biznes, tylko jak pisać podanie o pracę oraz pozwy do sądu pracy.

Ekonomia z Szamotuł czy wolność finansowa?

Pewien inny brodaty komunista, którego mumia dziś jest obiektem kultu u braci Rosjan, napisał w jednym ze swoich dzieł, że „państwo, w którym policjant zarabia więcej niż nauczyciel, jest państwem policyjnym”. Jakim państwem jest państwo, w którym konsumpcja i roszczenia są podstawą zachowań społecznych? Jak długo jeszcze płonące opony i petardy, wrzaski, obelgi, rzucanie kamieniami, śpiewanie pobożnych pieśni, blokady dróg i tamowanie ruchu miejskiego będzie istotą dyskusji merytorycznej o problemach ekonomicznych?

Kiedy dotrze do obywateli prawda, że sami są odpowiedzialni za swoje życie finansowe. Nie po to pracują, żeby wydawać, ale po to, żeby zabezpieczyć się właśnie na wypadek kryzysów i innych załamań gospodarczych. Pracodawca zorganizował pracę i dlatego należy się mu szacunek i podziękowanie za okres zatrudnienia, a nie żądania przed sądem pracy, żeby zatrudniał nadal. Czy warszawiacy jeżdżą do Szamotuł wyrzucać śmieci na ulice, demolować jezdnię i blokować ruch? A może powinni, aby prędzej rozgonić kryzys? Czy może nie byłoby lepiej, gdyby specjaliści od ekonomii i kryzysu z Szamotuł wykorzystali energię i zorganizowali sobie kursy dokształcające z zakresu planowania finansowego oraz ekonomii? A może usiedliby razem i zastanowili się nad tym, jak napisać wniosek o dotacje unijne na nowy biznes? Każdy związkowiec wie, co to jest petarda i płonąca opona. Myślę, że jak długo związkowcy nie będą wiedzieć – co to jest komputer finansowy i planowanie finansów osobistych – tak długo nie poprawią swojej sytuacji finansowej nigdy.

Chyba że zatrudnią się w warszawskim ZDM. Wówczas sami będą sprzątać i naprawiać drogi, które wcześniej zbudowali, a potem zniszczyli paleniem opon. Za własne pieniądze oczywiście – bo pochodzące z wpłaconych do kasy miasta podatków. Czyli za darmo. Może to nauczyłoby ich w zakresie ekonomii czegoś więcej?

Pozdrawiam

Andrzej Fesnak EFC