Planowanie finansów osobistych cz. 3/8 czyli co to są elementy inwestycyjne planu finansowego?

-929206895_5Jak pamiętamy działy planu finansowego odpowiadają różnym aspektom życia. Grupują koszty i wysiłki finansowe  związane z tym aspektem. Przypomnijmy sobie podstawowe działy planu finansowego:

  1. Analiza współczynników finansowych
  2. Elementy inwestycyjne
  3. Elementy ochronne
  4. Elementy edukacyjne
  5. Elementy zarządzania długami
  6. Elementy dotyczące nieruchomości
  7. Elementy dotyczące zdrowia
  8. Elementy inteligentnej robotyki

CZYTAJ DALEJ

Co wnosi Novis do Polski – wywiad z Siegfriedem Fatzi.

Siegfried Fatzi, założyciel grupy Novis Poisťovňa, opowiada o innowacyjnym podejściu do produktów ubezpieczeniowych.
Wyjaśnia podstawy filozofii
Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie Novis Polska.

Ubezpieczenie to stary biznes, i trudny biznes, dlaczego nowa wizja, dlaczego Novis?

Dziękuję za to pytanie. To najbardziej istotna kwestia. Oczywiście odpowiedź jest bardzo prosta. Tylko z nowym towarzystwem ubezpieczeniowym można wprowadzić na rynek nowe produkty.

Co jest nowego w tym starym przecież produkcie ubezpieczeniowym? Jaka jest różnica pomiędzy normalnym produktem ubezpieczeniowym, powiedzmy między produktem typu endowment (życie i dożycie) lub unit link (z funduszami) a produktem Novis?

Przede wszystkim nasz produkt  jest produktem hybrydowym. Wymyka się prostym opisom w pozytywnym sensie. Jest w nim możliwość długoterminowego oszczędzania. A z drugiej strony jest tu ubezpieczeniowe pokrycie wszystkich medycznych ryzyk.  Mamy  także możliwość ubezpieczania jedną polisą wszystkich  członków rodziny. Poza tym jest to kontrakt na całe życie.

Rozumiem, że opiera się na konstrukcji ubezpieczeniowej whole life?

Tak, bazuje  na whole life i jest powiązany z takim stopniem elastyczności, jakiego nie można znaleźć na rynku.

Jeżeli mówimy o 25 wariantach może nawet 30 w jednym produkcje to pytanie brzmi jaki był powód stworzenia czegoś tak niezwykłego?

To nie są warianty, to są innowacje. Opisujemy nasze innowacje w następujący sposób: nasz produkt ma 25 unikalnych cech odróżniających go od  współcześnie istniejących produktów na rynku.  Każda cecha charakteryzowany jest 3 kryteriami:
Po pierwsze ma sens. Ma to znaczenie dla szeroko pojętej populacji, to nie jest tylko marketing,  to ma zawsze głębszą podstawę/
Po drugie innowacja jest zawsze łatwa do opisania przy pomocy kilku zdań.
No i wreszcie każde z tych trzech kryteriów agent lub doradca może traktować jako temat do rozmowy ze swoim potencjalnym klientem. Właśnie dlatego, że każda z tych cech jest racjonalnym argumentem.

Istnieje możliwość inwestowania pieniędzy w fundusz inwestycyjny. Tych funduszy jest kilka, jakie były powodu wyboru właśnie takich funduszy?

Mamy wewnętrzne fundusze towarzystwa ubezpieczeniowego.  Nazywam je funduszami ubezpieczeniowymi. Różnica w stosunku do funduszy inwestycyjnych używanych przez inne towarzystwa jest taka, że w przypadku naszych funduszy możemy używać szerokiej palety inwestycyjnej.  Duża gama różnych produktów inwestycyjnych przynosi lepszą dywersyfikację  dla naszych klientów.
Od samego początku naszym celem  było wprowadzenie takich produktów na rynek, żeby nasi klienci mogli spokojnie spać, nawet podczas następnego kryzysu finansowego.

Czytałem w prospekcie o kosztach. Istnieje duża różnica pomiędzy tym produktem i normalnymi funduszami, ponieważ pobieracie opłaty po zakończonym miesiącu a nie na początku miesiąca. To dość niezwykłe rozwiązanie.

Tak, to prawda, mamy fundusze ubezpieczeniowe, ale mamy też jeden fundusz, który używamy jako kapitałowy i inwestycyjny.

Czyli najpierw zarabiacie a potem pobieracie opłaty?

Tak, ale chciałbym wrócić jeszcze do kapitału, który używamy w funduszach ubezpieczeniowych.  Kiedy fundusz ubezpieczeniowy jest “normalny” – jak w innych towarzystwach ubezpieczeniowych? Kiedy fundusz ubezpieczeniowy używa funduszu inwestycyjnego?
Przypominam, że w 6 innych funduszach ubezpieczeniowych mamy inny kapitał, inne wartości.
Fundusz kapitałowy ma zawsze koszty wewnętrzne, ale my nie wkładamy tych kosztów do kalkulacji funkcjonowania funduszy ubezpieczeniowych.  I dlatego polityka “bez kosztów dla Towarzystwa” redukuje koszty funkcjonowania funduszy.
Mamy tylko określone opłaty związane z kontraktem ubezpieczeniowym. Kontrakt ubezpieczeniowy jako taki zawsze generuje jakieś koszty i to jest wszytko. Innymi słowy, w funduszach ubezpieczeniowych nie ma żadnych kosztów Towarzystwa Novis.


  Czytaj dalej

 

Środa z Andrzejem Fesnakiem – Jak z małych kwot powstają duże efekty?

Środa z Andrzejem Fesnakiem  Jak z małych kwot powstają duże efekty?

Drobne sumy mogą dawać więcej niż myślisz. Znasz pewne przysłowie: „ziarnko do ziarnka, aż zbierze się miarka”. A w jakim tempie i z jakich ziarnek zbiera się ta miarka?

Jak z małych kwot powstają duże efekty?

Zrobiłem właśnie porządki w torbie na laptopa. Ze zdziwieniem odkryłem na dnie torby kilkanaście monet. Uzbierało się ponad 22 złote. Rzecz może mało atrakcyjna, ale zacząłem się zastanawiać nad prymarnymi funkcjami pieniądza. To przecież środek wymiany i tezauryzacji, czyli gromadzenia bogactwa.

22 złote to ca 4 funty. Ta kwota nikogo nie zbawi, to jasne. Funkcja tezauryzacyjna jest tu zatem niewielka. Natomiast funkcja wymiany jest o wiele ważniejsza. Spróbuj bez takich 4 funtów przejechać z Greenford do Leyton w Londynie. Albo z Gliwic do Mysłowic na Śląsku. Wtedy okazuje się, że nawet czasem pens lub grosz, a właściwie bardziej ich brak, może pokrzyżować nasze plany. To tak, jak z niektórymi funduszami typu crowdfundig. Zbierasz w społecznym finansowaniu 10 000. Fundusz uzbierał 9999, więc oddaje pieniądze darczyńcom i nie masz wypłaty. Typowa sytuacja zero-jedynkowa. Oczywiście, są też takie fundusze crowdfunding, które płacą tyle, ile uzbierano i pewnie wolałbyś w takim partycypować. To normlane i naturalne.

A teraz pomyśl, czy rzeczywiście kontrolujesz swoje pieniądze?

Jedną z owych kontroli własnych pieniędzy jest świadomość, ile ich masz. Ponieważ jestem trenerem, umówmy się na proste ćwiczenie. Powiedz sobie, ile masz pieniędzy w portfelu. A teraz sięgnij po niego i sprawdź. Na ile dokładny jesteś w wiedzy o własnych pieniądzach?

Bardzo często nie kontrolujemy różnych rzeczy. Częściowo z lenistwa, a częściowo z głupoty wynikającej z powodu fałszywych wartości kulturowych.

A oto przykład fałszywego pojmowania pieniędzy w Polsce. Kiedy jest się na spotkaniu w restauracji – nieważne, czy na randce, czy na biznesowym lunchu – nadchodzi taki moment, gdy trzeba zapłacić rachunek. Kelner przynosi zgrabne okładki z papierową fiszką w środku. Płacący Polak rzuca okiem i kładzie kartę lub banknoty. W porządnych restauracjach kelner podchodzi z terminalem, w tych gorszych znika z kartą.

Ponieważ część mojego zawodowego życia toczyła się w Berlinie, naówczas (West), to

obserwowałem zachowania niemieckich biznesmenów.

Nieważne czy byli to biznesmeni na dorobku, czy już milionerzy. Gdy dostawali rachunek, sprawdzali z ołówkiem każdą pozycję. Czasem liczyli w głowie, czasem podsumowywali z kalkulatorem. Gdy przejrzeli pozycje cyfr, to dopiero wtedy płacili.W Polsce nie wypada na randce sprawdzać, jak wygląda rachunek, bo co sobie dama mego serca pomyśli? Może pomyśli, że mnie nie stać na restaurację, „jaki wstyd!!!”. Zadam zatem pytanie – a co sobie pomyśli, gdy zauważy, że można mnie orżnąć w imię jakichś głupich ideałów? Lepiej żeby myślała, że nonszalancko podchodzę do pieniędzy? A jeśli to narzeczona, która ma być przyszłą żoną, to jaki komunikat wysyłam jej w sprawie naszego przyszłego życia finansowego? Właśnie w takich sytuacjach, gdy nie kontrolujemy pieniędzy tracimy…

Drobne kwoty, jakieś abonamenty, które ciągną się od lat, źle obliczone reszty, niepotrzebne konta, palące się niepotrzebnie światło, gotowanie bez pokrywki, złe taryfy za prąd, otwarte okna przy rozkręconych kaloryferach, lejąc się niepotrzebnie woda, etc. … Listę można ciągnąć i mnożyć. Jeśli nie masz w głowie przy kasie ile masz zapłacić – czasem bywa nabita podwójnie pozycja. Nieważne z jakiego powodu – i tak to ty płacisz. A miesięcznie jest to na ogół do kilkudziesięciu do czasem nawet dwustu, trzystu złotych…

Ograniczone zaufanie w sprawach pieniędzy jest podstawą

To zdarza się wszędzie i zawsze. Na stacji Stratford przyjechawszy ze Stansted Airport, w piątek wieczór o 19.30 zapytałem czy mogę dostać bilet na weekend, bo na piątek miałem. Miły pan poszperał i dał mi… na piątek i sobotę. Więc gdy w niedzielę chciałem jechać, była niespodzianka o wartości dodatkowych 7 funtów do zapłacenia. Gdybym sprawdził, co mi sprzedał, nie miałbym tego problemu. Oczywiście raz, gdy byłem 4 dni w Londynie, poradzono mi, żebym kupował jednodniówki na 4 dni, bo taniej niż tygodniówka. Tak więc nie zakładam specjalnej złośliwości po stronie sprzedawcy na Stratfordzie, tylko głupotę po i lenistwo po mojej.

Co takie drobne kwoty robią?

Jeśli w ciągu miesiąca udaje ci się zgubić 100 PLN, to zobacz, co tracisz! Gdybyś sobie regularnie odkładał w jakimś produkcie finansowym 100 PLN co miesięcznie, to popatrz, jakie efekty może to dać!

W wierszach masz lata w odstępie co 5 lat. W kolumnie masz oprocentowanie roczne. Początek ze stopą zwrotu 4%, którą można uzyskać w bankach. Koniec na 12%, poziomie sugerowanym przez podręczniki do planowania finansowego. Można taką stopę zwrotu uzyskać w funduszach inwestycyjnych.

lata/procenty 4% 6% 8% 10% 12%
5 lat 6 652,00 zł 7 011,89 zł 7 396,67 zł 7 808,24 zł 8 248,64 zł
10 lat 14 774,06 zł 16 469,87 zł 18 416,57 zł 20 655,20 zł 23 233,91 zł
15 lat 24 691,08 zł 29 227,28 zł 34 834,51 zł 41 792,43 zł 50 457,60 zł
20 lat 36 799,72 zł 46 435,11 zł 59 294,72 zł 76 569,69 zł 99 914,79 zł
25 lat 51 584,33 zł 69 645,89 zł 95 736,66 zł 133 789,03 zł 189 763,51 zł
30 lat 69 636,29 zł 100 953,76 zł 150 029,52 zł 227 932,53 zł 352 991,38 zł

A zatem z ziarnka robi się miarka, co widać, słychać i czuć! Jeśli pomyślisz, że twoja swoboda i lenistwo na przestrzeni lat to mieszkanie, to może zaczniesz inaczej patrzeć na kontrolowanie małych kwot? To może oznaczać czynsz na poziomie 1,5 tys. zł miesięcznie dla ciebie! Może zatem warto. Ale pamiętaj o jednym – w życiu zawsze jest wybór. Czy musisz sprawdzać ile co kosztuje, ile wydajesz, ile masz w kieszeni, i dbać o małe kwoty?

0czywiście, że nie. Bo jak zawsze powtarzam – każdy ma prawo tracić własne pieniądze w sposób, który uzna za właściwy i w tempie, które przyjmie za dogodne…


Pozdrawiam serdecznie, Finansowy Doktor EuroCash, af

Tekst oryginalny napisany dla www.eurocash.edu.pl
Oryginał pod linkiem:
http://www.eurocash.edu.pl/sroda-z-andrzejem-fesnakiem-jak-z-malych-kwot-powstaja-duze-efekty/

Środa z Andrzejem Fesnakiem – Prawdę masz na tacy…

Środa z Andrzejem Fesnakiem Prawdę masz na tacy…

Święto demokracji, czyli wybory, nabiera bardziej charakteru święta, niż mechanizmu. A od święta robi się różne rzeczy. Na przykład idzie z dziećmi do cyrku. Dlatego też wielu uważa kampanię prezydencką za cyrk. Jak w dobrym przedstawieniu cyrkowym, masz zawsze część I do przerwy i część II po przerwie. Ale czy to zmienia reguły zabawy? Czy to zmieni coś w twoich finansach osobistych? Czy ktokolwiek się o nie zatroszczy?

Prawdę masz na tacy, ale z całej siły wierzysz w bajki…

Politycy nigdy nie będą dbali o twoje pieniądze. Raczej będą dbali o swoje pieniądze przy pomocy twoich. Nie będą też nigdy dbali o twoją edukację finansową. Edukacja finansowa odprowadzi cię bowiem prędzej czy później do zamożności. A zamożność zawsze oznacza pewien stopień niezależności. Ludziom zamożnym i ustabilizowanym nie przeszkadza z grubsza rzecz biorąc żadna władza. Jeśli ich byt zaczyna być zagrożony, to po prostu przenoszą się w to miejsce na kuli ziemskiej, gdzie wita się ich z otwartymi ramionami i traktuje z szacunkiem. Mogą tak zrobić, ponieważ są niezależni. Niezależność obywateli jest dlatego mało lubiana przez polityków. Stara rzymska zasada divide et impera, czyli dziel i rządź zawsze skutecznie była stosowana w polityce. Lepsze jest społeczeństwo uzależnione od polityki socjalnej państwa, bojące się o swoją pracę, niż zamożny i niezależny elektorat. Tych pierwszych wystarczy postraszyć, podczas gdy tym drugim trzeba schlebiać. A to mało politycznie przecież, jak mawiał Jan Onufry Zagłoba herbu Wczele.

Co obiecują ci politycy?

Daleki od namawiania do jakiekolwiek opcji politycznej, proponuję przyjrzeć się w szerokim aspekcie hasłom głoszonym przez kandydatów. Analizujemy tylko wątek finansowy w hasłach wyborczych.

Hasło wyborcze Twoja korzyść finansowa
Aby Polska nie zginęła;
Wiara, rodzina, własność
Czy twoje pieniądze zależą od wiary?
Przyszłość ma na imię Polska;
Godne życie w bezpiecznej Polsce
Ile kosztuje godne życie?
Wybieramy przyszłość;
Głos rozsądku
Co oznacza głos rozsądku w przełożeniu na twoje podatki?
Wybierz zgodę i bezpieczeństwo Czy od tego będziesz miał więcej edukacji finansowej?
Dumna bogata Polska Czy tylko Polska ma być bogata czy obywatele też?
Silny człowiek na trudne czasy;
Czyny, nie słowa!
Czy potrzeba ci tylko siły na trudne czasy, czy może też pieniędzy?
Potrafisz Polsko! Czy rząd potrafi nauczać o finansach osobistych?
Polska od nowa Niewątpliwe potrzebujesz odnowy finansów, ale czy to oto chodzi?
Aktywny prezydent – to jest możliwe;
Wszystko jest możliwe;
Zrobię z nimi porządek!
Czy możliwa jest edukacja finansowa w szkołach?
Co zrobisz jak wygrasz?! Możesz! A kto uczy finansów po wygranej na loterii?
Poważnie o Polsce A kto chce rozmawiać poważnie o budowaniu twojej zamożności?

Pytania można mnożyć. Jakkolwiek by nie patrzeć, tylko raz się pojawia własność, i raz bogata Polska. W pozostałych przypadkach hasła mają stricte ideologiczny charakter. Tak więc widzisz już jasno, jak politycy zadbają o twoją zamożność.

Ty sam musisz o dbać o swoje pieniądze i edukację finansową…

To może będzie brzmiało pesymistycznie albo częściowo obrazoburczo, ale nikomu nie zależy na twojej zamożności, jeśli nie zależy tobie! Sprowadzając rzecz do absurdu, zadam kłopotliwe pytanie. Czy wolałbyś być zamożny nawet w kraju, który jest uzależniony politycznie i nie do końca suwerenny, czy też „goły i wesoły” w wolnym kraju pełnym patriotycznych haseł? I w której sytuacji byłbyś w stanie zrobić więcej dla kraju? Pieniądze zawsze miały internacjonalny charakter – jak religia. Jeśli ktoś jest protestantem, to czy ma znaczenie, czy Walijczykiem, czy Szkotem? Jeśli jesteś zamożny, to czy ma to znaczenie dla ciebie, która opcja rządzi? Dopóki nie jest to ta, która chce, aby wszyscy byli biedni – to jest w porządku.

Czy współczesny patriota musi być analfabetą finansowym?

Widziałem wiele marszów, protestów, wieców. Widziałem zadymy, manify, pokojowe manifestacje, msze z papieżem. Widziałem to nie tylko w Polsce ale i w Niemczech. Każdy zna z telewizji tradycyjne zamieszki niepodległościowe, palenie tęczy i inne wybryki z okazji 11 listopada. Przeżyłem kilka Krawalle zum 1. Mai w 1000 Berlin 36. Bo w Berlinie z okazji 1 maja w miejscu, gdzie przemawiał John F. Kennedy, przed Rathaus Schöneberg związki zawodowe robią swoją manifestację. Parę godzin później i parę metrów dalej, bo w następnej dzielnicy Kreuzberg zbieranina antysystemowa różnej maści zwykle pali samochody i wybija witryny w sklepach. Zawsze chodzi o to samo, antysystemowy protest, demonstrację patriotyzmu i żądania nowych świadczeń socjalnych. Ale nigdy, ani w Warszawie, ani na Kreuzbergu, gdzie kilka lat mieszkałem nie widziałem haseł: Chcemy edukacji finansowej! Chcemy planów finansowych! Chcemy, aby ktoś nam pokazał jak zbudować zamożność! Chcemy lepiej zarządzać zarabianymi pieniędzmi! I takich haseł się pewnie nigdy nie doczekam.

Powiedz mi: i jak mam w to wszystko uwierzyć?

Tak śpiewa wciąż Beata Kozidrak z Bajmem. Więc pytanie jest aktualne. Otóż mówię ci: każdy w naszym kraju ma szansę na to, aby po kilkunastu latach pracy być finansowo niezależnym. To znaczy, że odpowiednio zarządzając zarabianymi pieniędzmi może mieć pasywne przychody na poziomie swoich teraźniejszych miesięcznych dochodów. Jeśli zatem zarabiasz 2500 PLN to tyle możesz mieć już bez pracy. A jeśli zarabiasz 10 000 PLN to tę kwotę możesz mieć nawet szybciej niż 2500 PLN miesięcznie. Jak to możliwe? To wbrew pozorom bardzo proste. Ale przestrzegam – to nie jest jednorazowe działanie. To nie jest akt. To proces, który jest rozłożony w czasie. Ale składa się z kilku tych samych kroków:

  • Decydujesz się, aby zacząć.
  • Zdobywasz wiedzę, aby wiedzieć jak.
  • Grasz w EuroCash, aby ćwiczyć decyzje w nieruchomościach, biznesie i na giełdzie.
  • Podnosisz poziom inteligencji finansowej aby osiągnąć cel szybciej.
  • Wykorzystujesz możliwości do zarabiania przez Internet.
  • Wykorzystujesz inwestycyjne szanse w nieruchomościach, na giełdzie lub w biznesie
  • Osiągasz zamożność.

Tworzenie zamożności w Polsce i na świecie jest moim zdaniem przejawem większego patriotyzmu niż bieganie z narodowymi chorągiewkami – na tym zarabiają tylko ich producenci. Jeśli pomysł gry w Eurocash inspiruje cię – zgłoś się do najbliższego klubu. Jeśli chcesz informacji o tym, jak Internet wspiera twój biznes i daje szanse na zarabianie – zajrzyj na mój blog andrzejfesnak.pl. Gdy zaczniesz działać w tym kierunku, szybko będziesz zamożny, bo obecnie jest lepiej niż było kiedykolwiek. Nigdy jeszcze w historii Polski liczba milionerów nie przyrastała tak szybko jak obecnie. To fakt z Urzędów Skarbowych, a nie polityczna opinia. Bądź jednym z nich. Wtedy żaden prezydent ani ci nie pomoże ani nie zaszkodzi. A teraz moje hasło, niewyborcze. Czy to jest konieczne i musisz tak robić? Oczywiście, że nie. Bo jak powiadam – każdy ma prawo tracić własne pieniądze w sposób, który uzna za właściwy i w tempie, które przyjmie za dogodne…


Pozdrawiam serdecznie, Finansowy Doktor EuroCash, af

Tekst oryginalny napisany dla www.eurocash.edu.pl
Oryginał pod linkiem:
http://www.eurocash.edu.pl/sroda-z-andrzejem-fesnakiem-prawde-masz-na-tacy/

Środa z Andrzejem Fesnakiem Dlaczego potrzebujesz interkulturowego coachingu finansowego

Każdy chce podejmować trafne decyzje. Zwłaszcza finansowe i biznesowe. Bo pomylić się w naszej kulturze to wstyd, zdrada i grzech. I co wtedy ludzie powiedzą?

Skąd się bierze doświadczenie?

Nie można mieć efektów finansowych bez planów finansowych. Nie można pisaćplanów bez doświadczenia. Nie można mieć doświadczenia bez działania. Nie można działać bez popełniania błędów.

Innymi słowy

Sukces to suma dobrych decyzji.

Dobre decyzje biorą się z doświadczenia.

Doświadczenie to suma złych decyzji.

Czym jest zatem doświadczenie? Konsekwencją złych decyzji.Jeśli zatem nie popełniasz błędów – nie masz „na czym” się uczyć. Ale nasza szkoła uczy raczej tego, że błąd jest czym wstydliwym. Nie wypada popełniać błędów. Zwłaszcza w nauce. Być może słyszałeś takie zdanie.

Nie wstyd ci, że tak napisałeś klasówkę?

Konsekwencją takiego zdania jest krzywda intelektualno-emocjonalno-finansowa. Z jakiego powodu aż w trzech wymiarach? Amerykanie, gdy planują to powiadamiają wszystkich aby pozyskać od wszystkich we wsparcie. Polacy gdy planują to siedzą cicho, żeby nikt nie zapeszył i nie zepsuł.

Jak wyjdzie to udało się, a jak nie wyjdzie to przynajmniej nikt nie będzie wiedział i wstydu nie będzie. Nie możesz powiedzieć – napiszę klasówkę na bdb, bo jak nie wyjdzie to co? Wstyd oczywiście. Tak więc nie możesz myśleć i mówić o tym co zamierzasz.

Jeśli wierzysz w energię i prawo przyciągania – to koncentracja na osiągnięciu celu i prośba rzucona do Wszechświata wraca spełniona.

Jeśli wierzysz tylko w encefalograf – to myśl jest słabszym drganiem niż dźwięk wypowiedzianego słowa. Tak więc nie mówiąc o planach masz mniejszą energię.

A jeśli wierzysz tylko w prosty logiczny sens, to skoro nie myślisz o tym co chcesz, to jak masz osiągnąć to czego nie chcesz?

Dlaczego potrzebny jest Ci Interkulturowy Coaching Finansowy?

Krzywda intelektualno-emocjonalno-finansowa pojawia się wtedy, gdy nie możesz rozmawiać o biznesie i pieniądzach, nie możesz ćwiczyć scenariuszy działania, nie możesz obserwować i kontrolować emocji. A co szczególnie istotne – nie masz odniesienia do idei zapożyczonych z innych kręgów kulturowych do Polski. Jeśli Amerykanin dostaje policzek, to dziękuje za otrzeźwienie. Polak odczuwa wielopokoleniową nienawiść za sponiewieranie i spotwarzenie. A jak masz zinterpretować policzek finansowy? Czy potrafisz powiedzieć dziękuję, że rynek daje mi wskazówki o konieczności zmiany. Czy raczej powiesz, że nie dali ci zrobić biznesu, bo układy etc?

Jak możesz korzystać z Interkulturowego Coachingu Finansowego?

Wyobraź sobie idealną sytuację – możesz podejmować swoje działania biznesowe „na sucho”. Konsekwencja jest tylko taka, że wprawdzie na złych decyzjach nie stracisz „w realu”, ale też i nie zyskasz „w realu” na tych dobrych. W trakcie działania możesz obserwować swoje emocje. Uczyć się reagowania na sygnały rynkowe, ćwiczyć podejmowanie decyzji. Masz szansę na omówienie i uporządkowanie swoich działań i emocji. Ustalasz finansowe fakty i uwarunkowania. Dyskutujesz o swoich wyborach z innymi. Wgłębiasz się w kolejne stopnie edukacji finansowej. I wszystko to robisz w miłej, wspierającej cię atmosferze.                           

Jak to jest możliwe?

Tę możliwość daje ci regularna gra w EuroCash. Właśnie tu podejmujesz działania biznesowe „na sucho” Tu uczysz się analizować sytuację, obserwować swoje emocje. Tu uczysz się właściwego zachowania na przyszłość. Bo tylko tu twoje błędy stanowią bezbolesną podstawę twojego doświadczenia. I tylko tu będziesz mieć kontakt z Interkulturowym Coachingiem Finansowym. Otrzymasz go w formie wykładów, spotkań, rozmów bezpośrednich, artykułów, kursów video. Jeśli zechcesz. Ale przecież nie musisz. Zawsze powtarzam bowiem moją dewizę Doradcy Finansowego: każdy ma prawo tracić własne pieniądze w sposób, który uzna za właściwy i w tempie, które przyjmie za dogodne…

Pozdrawiam, af

Tekst oryginalny napisany dla www.eurocash.edu.pl
Oryginał pod linkiem:
http://www.eurocash.edu.pl/dlaczego-potrzebujesz-interkulturowego-coachingu-finansowego/

WYSTARCZY MAŁA ZMIANA BY OSIĄGNĄĆ DUŻY EFEKT

Działanie zawsze było warunkiem sukcesu. Ale dlaczego polski zdobywca obydwu biegunów Marek Kamiński twierdzi, że to nie nogi zaprowadziły go na bieguny tylko głowa? Dlaczego mówi że najważniejsza jest dobra teoria?

 

300

Jeśli masz plany życiowe i chcesz coś osiągnąć…

Statystycy i to nie tylko polscy alarmują. Jeszcze w tym roku, Anno Domini 2015 ma wyjechać z Polski ponad milion osób. Szacunki podają, że może to być około 1,275 mln. Zważywszy na fakt, że osób w wieku produkcyjnym jest w Polsce około 24 mln to wyjazd 1,275 to prawie 5% tej populacji. Tak więc i obywatele i statystycy przyprawiają polityków o niezły ból głowy. Co z tym fantem zrobić? Jeśli jednak mamy wierzyć w idee zagwarantowane w traktatach ustanawiających Wspólnoty Europejskie to musimy przyjąć podstawowe założenia. A takim założeniem jest swobodny przepływ osób. To przecież jedno z podstawowych zagwarantowanych praw. Obywatel jednego państwa Unii ma prawo do osiedlania się lub pracy w innym państwie Unii. Wygląda zatem na to, że politycy są niezadowoleni, że obywatele korzystają z praw wymyślonych przez polityków…

Doświadczenie uczy, że doświadczenie niczego nie uczy…

Melanż finansowy polsko angielski trwa już trochę dłużej niż tylko od akcesji Polski do Unii. W XIV wieku, w latach 1517 – 1526, czyli prawie 500 lat temu Mikołaj Kopernik napisał traktat w którym rozwinął myśl Arystofanesa, greckiego dramatopisarza z V wieku. Zauważył bowiem ciekawą właściwość pieniądza, opisywaną w żabach Arystofanesa. Pieniądz z lepszą zawartością kruszcu czyli złota był tezauryzowany czyli gromadzony w skarbcach i wywożony za granicę. Ten gorszy pozostawał. Kopernik opisał to zjawisko w traktacie „Monetae cudendae ratio” (Rozprawa o biciu monety). Od tego momentu mówi się, że zły pieniądz wypiera lepszy. W podobnym czasie w latach 60tych XVI wieku Sir Thomas Gresham, kupiec królewski i finansista, twórca, Royal Exchange czyli giełdy zawarł swoje spostrzeżenia w „Information touching the fall of exchange” (Informacja dotycząca upadku giełdy) zbiorze listów do Królowej Elżbiety – „Letter to Queen Elizabeth”. I tak oto powstało prawo Kopernika-Grashama, które mówi o tym, że jeżeli istnieją 2 równoprawne systemy pieniądza, ale jeden z nich jest postrzegany jako lepszy, to ten lepszy jest gromadzony, a gorszy pozostaje w obiegu i wypiera ten lepszy. Tak więc politycy dziwią się, że ludzie korzystają z przyznanych im praw i na dodatek wybierają pieniądz lepszy…

 

*Zapraszamy na Warsztaty Finansowe w Londynie. Szczegóły na www.the5oclockclub.co.uk/pl.*

 

Czy działanie zastępuje kierunek i sens?

Pytanie wydać się może dziwne, niegramatyczne i bezsensowne na pierwszy rzut oka. Zobaczmy zatem szczegóły. Działanie jest, bo emigrujesz, wyjeżdżasz, pracujesz, odkładasz. Jest więc zatem wiele ruchu i zdarzeń, mniej lub bardziej pozytywnych. Radzisz sobie z nimi. Z pewnością mógłbyś mieć lepszą pracę, zarabiać więcej, mieć lepsze mieszkanie, lepsze warunki życia. Ale czy osiągniesz to bez tego o czym mówi zawsze na spotkaniach Marek Kamiński? Czy osiągniesz cele finansowe bez dobrej teorii, która pokazuje ci dokąd iść? Czy wiesz, co masz zrobić, aby twoje nogi doprowadziły cię do biegunów twoich osiągnieć?

Mała zmiana powoduje duże efekty…

Nie lubimy autorytetów. Sami wiemy najlepiej kim jesteśmy, co robimy, do czego dążymy, jak zarabiamy i jak wydajemy pieniądze. Refleksja przychodzi na ogół zawsze po latach, gdy zmiana jest szczególnie trudna. Dla przykładu, który dwudziestolatek, przed którym supermarket życia stoi otworem – myśli np. o emeryturze? To przecież odległe jak lata świetlne. A pięćdziesięciolatek musi płacić 12 razy więcej niż dwudziestolatek, po to aby osiągnąć ten sam efekt. Emerytura to nie jest cel twojego życia, moim zdaniem. Masz inne, wcześniejsze do zrealizowania i ważniejsze cele. Oczywiście możesz je realizować płacąc kilka razy więcej niż jest to warte. A możesz też przestawić swój umysł i osiągać cele łatwiej, przyjemniej i taniej.
Oczywiście, wcale nie musisz. Zawsze powtarzam – każdy ma prawo tracić własne pieniądze w sposób, który uzna za właściwy i w tempie, które przyjmie za dogodne…

Oryginalny materiał znajduje się na stronie www.the5oclockclub.co.uk/pl/jednodniowe-warsztaty-finansowe.

Dlaczego zostałem Doktorem Finansowym EuroCash?

 

fesnak2

„O czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć”, pisał Ludwig Wittgenstein w swoim Traktacie Logiczno-Filozoficznym. Współczesna sytuacja w edukacji finansowej jest antynomią tej tezy. Dlatego jako jej przeciwieństwo głoszę: Kiedy nie można milczeć – należy mówić głośno.

Z jakiego powodu zostałem Doktorem Finansowym EuroCash?

Wiedza i kompetencje mają różne źródła. Wiele rzeczy można przeżyć samemu i z pewnością jedno wiem. Każdy chciałby mieć to, co już udało mi się stracić dzięki złym decyzjom. Ale wiedza i kompetencje płyną także z przeżywania spraw cudzych. Adwokat nie musi popełniać wszystkich wykroczeń przeciwko prawu, aby być mądrym. Wystarczy, że zrobili to jego klienci. Analiza ich przypadków jest dostatecznie dobrym materiałem, aby samemu zdobyć kompetencje.

Przeprowadziłem kilka tysięcy rozmów finansowo-biznesowych. Na różnym poziomie. Czasem bardzo satysfakcjonujących mnie jako Doradcę Finansowego, bo mogłem wykazać się umiejętnością rozwiązywania problemów finansowych. Czasami była to raczej psychoterapia, co dla trenera sprzedaży oraz kompetencji interpersonalnych nie jest trudne.

Czego musi się nauczyć każdy w finansach?

Przede wszystkim musi się nauczyć piosenki Georga Harrisona „AllThingsMust Pass”. Wszystko przemija. Przemija zła passa i dobra passa też. Widziałem wzloty i rodzące się fortuny milionerów. Widziałem też ich upadki z powodów różnych, ale najczęściej błahych i głupich. Jednak na tyle skutecznych, aby zepsuć wszytko. Cechą wspólną tych działań było zawsze zapatrzenie w chwilę i brak dalszej perspektywy. A taką dal swojego życia finansowego będziesz mieć tylko wtedy, gdy nauczysz się podróżowania w czasie charakterystycznego dla planowania finansowego. Nawet gdy przychodzi po plan 25 letnia dziewczyna, ja widzę ją przez moment jako 80-letnią staruszkę. I zadaje sobie pytanie czy to o czym mówi teraz prowadzi do jej zadowolenia przez najbliższe 60 lat?

Jakie mechanizmy finansowe musisz znać?

Kopanie rowu w ziemi widłami też daje rezultaty. Ale prościej chyba szpadlem, a jeszcze lepiej koparką. Osiąganie celów finansowych przy obecnym poziomie edukacji finansowej nie jest niestety nawet kopaniem rowu widłami. Jest to kopanie rowu scyzorykiem. Każdy był w szkole podstawowej i średniej. A wielu zaliczyło i szkoły wyższe. Dlatego przywołam mój nieśmiertelny przykład edukacyjny. Każdy wie, że w 1410 r była bitwa pod Grunwaldem. A kto potrafi policzyć ile daje regularne oszczędzanie 100 zł miesięcznie przez 14 lat na 10% rocznie? A co jest w naszym codziennym życiu ważniejsze, Wielki Mistrz Ulrich von Jungingen czy procent składany? Potrzebujesz wiedzy o procencie składnym. Nasz edukacja finansowa w zakresie finansów osobistych mówi ci , że rowy należy kopać scyzorykiem. A specjaliści od marketingu dodadzą ponadto, że najlepiej różowym. Tak się mają reklamy finansowe do twoich potrzeb…

Potrzebujesz wiedzy przekazanej w sposób kinezjologiczny

bo taka jest struktura twojego mózgu i dzięki metodzie kinezjologicznej uczysz się łatwiej. Chcesz dowodu na to? Pamiętasz wyliczanki dziecięce? Eneduelikefakekorba borbaesmesmate … Pamiętasz nawet najbardziej absurdalne słowa. A teraz podaj definicję przydawki w zdaniu. Nie pamiętasz? O przydawce uczyłeś się przez 12 lat szkoły podstawowej i średniej, ewentualnie gimnazjum też. A wyliczanek używałeś bawiąc się w chowanego prze 5-6 lat. Ale uczyłeś się w ruchu i przez zabawę. I dlatego pamiętasz bezsensowne wyrazy, a określenia czegoś zupełnie logicznego nie. I nie ma znaczenia, że o przydawce uczyłeś się, naście lub dzieścia lat temu. W chowanego też się przecież wczoraj nie bawiłeś…

Metoda kinezjologiczna to ruch, muzyka, rym, rytm, zabawa, gra. To wszystko będziesz mieć współpracując z EuroCash. Grając w grę i partycypując w szkoleniach. Zarówno tych na sali, jak i tych on line. Tych do obejrzenia, odsłuchania lub przeczytania.

Bez edukacji finansowej nie poradzisz sobie

Tak jak pisałem w ostatniej książce – bez edukacji twoje pieniądze będą grały tobą. I inni ludzie będą na tym więcej korzystać niż ty sam. Edukacja finansowa jest możliwa. Ale niestety nie masz prawa wyboru. Ta możliwość stała się koniecznością. Bez niej nie możesz funkcjonować. Tak funkcjonuje epoka informacyjna. Jeśli nie wierzysz, że to prawda, zastanów się czy możesz normalnie funkcjonować bez pewnych możliwości takich jak: telefon komórkowy, prawo jazdy, znajomość angielskiego, umiejętność obsługi komputera, Internet, media społecznościowe, komunikatory, konto bankowe, et cetera… Nikt cię przecież nie zmusza do korzystania z tych udogodnień prawda? A dużą karierę zrobisz bez nich?

W finansach jest tak samo. Nie będziesz nigdy zamożny bez wiedzy finansowej. Chętnie ci w tym pomogę bo misja EuroCash to podnoszenie dobrobytu i zamożności społeczeństwa. I dlatego zostałem Doktorem Finansowym EuroCash. Zapraszamy ciebie, abyś skorzystał z tej ścieżki edukacji. Ale oczywiście wcale nie musisz. Zawsze powtarzam bowiem moją dewizę Doradcy Finansowego: każdy ma prawo tracić własne pieniądze w sposób, który uzna za właściwy i w tempie, które przyjmie za dogodne…

Pozdrawiam, AF

Tekst oryginalny napisany dla www.eurocash.edu.pl
Oryginał pod linkiem:
http://www.eurocash.edu.pl/andrzej-fesnak-dlaczego-zostalem-doktorem-finansowym-eurocash/

Zadanie Finansowe nr 1: Oblicz siłę nabywczą renty kapitałowej.

Agata Stokłosa kupiła właśnie prawo do dożywotniej renty kapitałowej w wysokości  £1 200 miesięcznie. Jeżeli w roku inflacja utrzyma się na średnim poziomie  1,37% to jaką  siłę nabywczą będzie miała renta, którą Agata Stokłosa pobierze za 10 lat?  Odpowiedzi:  A / £1 018,54 B/ £1 047,34  C / £1 078,76

family

 

Odpowiedź znajduje się na stronie
www.the5oclockclub.co.uk/pl/jednodniowe-warsztaty-finansowe/

KAŻDY MA PRAWO TRACIĆ WŁASNE PIENIĄDZE

Tempo zmian – i tych pozytywnych i tych negatywnych jest bardzo duże. Zwłaszcza w planowaniu finansów jest szczególnie zauważalne i wyczuwalne. Powoduje to bądź konieczność rewidowania założeń, bądź wystrzegania się fałszywych decyzji. A wszytko sprowadza się do tego samego problemu: jak przy braku powszechnej edukacji finansowej skutecznie zarządzać finansami  osobistymi?

confused-man

Każdy ma prawo tracić własne pieniądze…

Dla osób niezorientowanych i niewtajemniczonych w zagadnienie może się to wydać na początku skomplikowane. Dlatego  najprościej będzie przypomnieć czym jest planowanie finansowe. Jeśli przyjrzeć się różnym definicjom to z całą pewnością można zauważyć kilka istotnych wspólnych założeń.

  • W odniesieniu do finansów osobistych planowanie finansowe to sztuka zarządzania finansami osobistymi.
  • Sensem tego zarządzania jest umożliwienie osiągnięcia celów finansowych w sposób optymalny.
  • Oznacza to zgodne z prawem wykorzystywania różnych produktów finansowych i mechanizmów tak, aby umożliwić sobie osiągnięcie celów płacąc za nie poniżej ich wartości.
  • Umożliwia to wykorzystanie mechanizmów opartych o wartość pieniądza w czasie, a ściślej – w oparciu o procent składany.
  • Planowanie w sposób optymalny oznacza przy stosunkowo  niskim nakładzie środków i niskim ryzyku osiągnięcie optymalnego zysku.

 

*Zapraszamy na Warsztaty Finansowe w Londynie. Szczegóły na www.the5oclockclub.co.uk/pl.*

 

Planowanie finansowe to takie zrządzanie finansami aby łatwo osiągać cele

Mówiąc prostym językiem można powiedzieć jedno: planowanie finansowe to takie  zarządzanie i operowanie własnymi  finansami, aby osiągać zamierzone  życiowe cele. Im łatwiej, pewniej i bardziej skutecznie – tym lepiej. Wprawdzie w świecie finansów wymyślono już prawie wszystko  od XIX wieku począwszy. Nie mniej jednak największym problemem w skutecznym zarządzaniu jest przekonanie o własnym geniuszu oparte na wiedzy obiegowej.

Ta wiedza obiegowa jest kształtowana najczęściej prze polityków populistów. A politycy to przecież finansowi nieucy. Stopień finansowej indolencji jest tu zawsze skorelowany dodatnio z populizmem.

Im mniej wiedzy o finansach u polityków, tym więcej krzyku w mediach w obronie biednych.

Co to daje – rozgoryczenie i zamęt. Nic więcej.

  • Który polityk mówił kiedykolwiek o konieczności planowania finansów osobistych?
  • Która z partii politycznych ma w programie edukację finansową społeczeństwa?
  • Które związki zawodowe chcą edukacji finansowej i nauki nowych kompetencji zawodowych?

Jest źle gdy ludzie opierają swoje decyzje finansowe na populizmie polityków ponieważ prowadzi to do nadmiernych kosztów Jest dobrze gdy wiedza finansowa i decyzje płyną z analizy faktów a nie bezsensownego populizmu.

Zarówno własne przekonania, polityka jak i sensacyjne wiadomości powinny zostać skorelowane poprzez dokładną analizę sytuacji.

Oszczędzanie może oznaczać stratę. Na nieruchomościach można tracić  a nie zyskać.  Drogi kredyt może się okazać w sumie tańszym niż bezpieczny kredyt. Te fakty płyną z analizy i pozwalają podjąć właściwe wnioski odnoście zarządzania finansami osobistymi.  Bez tej wiedzy przeciętnie każdy traci co najmniej 100 krotność  własnych miesięcznych przychodów. Innymi słowy ponad 8 lat w życiu pracuje za darmo. Krytycy globalizmu nazywają to współczesnym niewolnictwem. Ale ponieważ dzieje się to powoli – niewielu to zauważa. Nikogo  przecież to nie obchodzi ile tracisz Drogi Czytelniku, prawda?

Oczywiście zarządzanie nie jest konieczne. Moja podstawowa dewiza Doradcy Finansowego brzmi: Każdy ma prawo tracić własne pieniądze w sposób, który uznać za właściwy i w tempie, które przyjmie za dogodne. Może też wiedzieć więcej i zarządzać lepiej. Tutaj> znajdziesz krótki film oraz  materiał do pobrania dotyczący lepszego zarządzania czyli budżetowania. Być może warto pomyśleć o tym, jak wydajesz? Albo skorzystać z mojej dewizy? Jak wybierasz?

Dr Andrzej Fesnak, EFC

Oryginalny materiał znajduje się na stronie http://the5oclockclub.co.uk/pl/kazdy-ma-prawo-tracic-wlasne-pieniadze/

KRAJ FINANSOWYCH ANALFABETÓW

„Nocne Polaków rozmowy”  to stary i utarty slogan. Nie wszyscy w społeczeństwie studiowali medycynę, ale nocne  rozmowy często dotyczą anatomii. Najczęściej najpopularniejszej Polki Maryny. Czemu nie mamy natomiast sloganu „Rozmowy Polaków o finansach?”

Dlaczego warto rozmawiać o pieniądzach?

mouth-closed

(Fot. waqarrizvi.wordpress.com)

Tak naprawdę to jako społeczeństwo rozmawiamy o pieniądzach, aczkolwiek inny czasownik byłby tu bardziej adekwatny. Narzekamy i marudzimy, czasem mędrkujemy – raczej takich słów należałoby używać. Skąd ten sarkazm? Z obserwacji partycypującej, jak się to pięknie w socjologii nazywa.  Rozmowom o pieniądzach przysłuchuję się bowiem  na 3 sposoby:

  1. jako doradca finansowy robiący plany finansowe klientom,
  2. jako osoba rekrutująca i roztaczająca perspektywy finansowego sukcesu
  3. jako zwykły obywatel u znajomych, w sklepie, w pociągu, czasem tramwaju

Tak więc temat mogę ogarnąć z kliku punktów widzenia choć wszystkie przypominają mi optykę jednego urządzenia – zwanego krzywym zwierciadłem.  Do takiego wniosku mogę bowiem dojść  porównując zasłyszane rozmowy.

Ile kosztują marzenia?

Kiedy rozmawiam na temat planów finansowych zauważam ciekawostkę. Marzenia są na ogół całkowicie oderwane od przepływów finansowych. Każdy ma mniej więcej podobne podstawowe potrzeby finansowe. Potrzebuje mieszkania, bezpieczeństwa finansowego, emerytury, chce wykształcić  dzieci, pożenić je, pomóc w urządzaniu. A zatem potrzeby nie są jakoś szczególnie wygórowane, tylko takie całkiem normalne, ludzkie.  Kiedy pytam o ekwiwalent finansowy planów –  zaczynają się kłopoty. Niewiele osób  potrafi przekładać swoje bezcenne marzenia i plany na konkretne wartości. Co to znaczy? To znaczy, że jako Polacy marzymy bezcyfrowo i bezgotówkowo. Amerykanin mówi „chcę mieć dom za 1mln $”, Polak mówi „chcę mieć ładny dom”. Amerykanin mówi „chcę biznes wart 5 mln $ rocznie” – i myśli to o rocznych zarobkach. Polak mówi „chcę mieć dobrze prosperujący biznes”. Amerykanin mówi „chcę mieć auto za 0,5 mln $”, Polak mówi „chcę mieć luksusowy samochód”. Amerykanin mówi „chcę mieć  2 mln na emeryturę”. Polak mówi „chcę mieć dobrą emeryturę”.

Co robi Doradca Finansowy z klientem?

Zły i niedobry Doradca Finansowy zaczyna jątrzyć pytaniami. Emeryt ma 600zł, to jak będzie 690 to jest to dobre 15% więcej, czy tak jest ok.? Większość jeździ samochodami  8 letnimi. Czy nowszy o 40% bo 5 letni,  będzie ok.? Krok po kroku dochodzimy do finansowego aspektu marzeń i planów na dziś. Co to znaczy na dziś? Dziś mieszkanie kosztuje 300 000zł. A skoro będzie potrzebne za 18 lat – to ile będzie kosztować? Co z tego, że teraz deflacja, skoro średnia inflacji za ostanie 20 lat oscyluje wokół 2,5%?

Na co wydajemy pieniądze?

Słucham chętnie urywków i fragmentów rozmów na dworcu, czasem w tramwaju, bo w czasami to zdecydowanie szybszy środek lokomocji niż samochód. Czasem w sklepiku osiedlowym albo w jedynym miejscu gdzie zawsze są kolejki  – czyli na poczcie. Zadaję sobie wówczas słynne pytanie ”kim są oni” Bo to oni robią, że wszytko drogie, oni zarabiają… A z drugiej strony kiedy przed dowolnym dłuższym weekendem widzę wózki w supermarketach – to się zastanawiałem ile można przez 3 dni wolnego zjeść? Przecież żołądek to nie magazyn. Sądząc po zawartości wózków przeciętny Polak przez 3 dni wolnego je po 15000 kilokalorii dziennie. Ponieważ ja urodziłem się 12 lat po II Wojnie Światowej jako dziecko często widziałem jak ludzie  w trackie różnych świąt jedli dużo i tłusto pomstując na czas głodu i ciesząc się obfitością stołu. Ale 3 pokolenia po wojnie nadal mamy ten sam  model myślenia w głowach? Z ogólnie  dostępnych danych wiemy, że 30 % zakupionej żywności marnuje się i ląduje w koszu na śmieci. Co to ma wspólnego z pieniędzmi to oczywiste – wyrzucamy je jako społeczeństwo do kosza na śmieci. I tyle z punktu widzenia finansowego. Ale jako kulturoznawca z wykształcenia, humanista z charakteru i antropolog strukturalista z przekonań widzę tu szerszy problem.

Dlaczego przeciętny Polak może zmarnować żywność za kilka tysięcy rocznie a nie może tych pieniędzy zainwestować?

Jakkolwiek absurdalne wydawałoby się to pytanie – tak po prostu jest. Skoro 25-30% wydajemy na żywność, to przy średniej krajowej 3300 jest to około 1000zł/ Ponieważ 30% się marnuje to znaczy, że miesięcznie 300zł ląduje w koszu na śmieci. Na to nas oczywiście stać. Ale program inwestycyjny za 3600 rocznie – to jest  oczywiście dość poważna sprawa. Nie można przecież podejmować  decyzji zbyt pochopnie. Trzeba  się z tematem przespać i w końcu zdecydować, że „my takiego czegoś nie chcemy bo to niepewne i można stracić”. Gdyby ekwiwalent tego co ląduje w śmietnikach był inwestowany – wielu stałoby się zamożnymi…

Jako społeczeństwo za mało rozmawiamy o pieniądzach.

Nie mamy nawyku posługiwania się cyframi. Nie mamy nawyków myślowych przeliczania wartości. Nie potrafimy szacować przepływów finansowych. Nie zdajemy sobie sprawy z tego jak funkcjonuje inflacja. Nie umiemy ocenić skutków procentu składnego w wieloletnim oszczędzaniu. Nie potrafimy kontrolować przepływów finansowych. Niechętnie robimy zestawienia finansowe, nie lubimy notować wydatków.

A jako kulturoznawca i trener komunikowania wiem, że tego  czego nie ma w myślach i rozmowach – nie ma także w postrzeganej rzeczywistości.

Tutaj > znajdziesz krótki film oraz  materiał do pobrania dotyczący budżetowania. Być może warto pomyśleć o tym, jak wydajesz? A z pewnością zawsze warto kontrolować przepływy finansowe, jeśli chce się osiągnąć zamożność.

Dr Andrzej Fesnak, EFC

Oryginalny materiał znajduje się na stronie http://the5oclockclub.co.uk/pl/kraj-finansowych-analfabetow/