WYSTARCZY MAŁA ZMIANA BY OSIĄGNĄĆ DUŻY EFEKT

Działanie zawsze było warunkiem sukcesu. Ale dlaczego polski zdobywca obydwu biegunów Marek Kamiński twierdzi, że to nie nogi zaprowadziły go na bieguny tylko głowa? Dlaczego mówi że najważniejsza jest dobra teoria?

 

300

Jeśli masz plany życiowe i chcesz coś osiągnąć…

Statystycy i to nie tylko polscy alarmują. Jeszcze w tym roku, Anno Domini 2015 ma wyjechać z Polski ponad milion osób. Szacunki podają, że może to być około 1,275 mln. Zważywszy na fakt, że osób w wieku produkcyjnym jest w Polsce około 24 mln to wyjazd 1,275 to prawie 5% tej populacji. Tak więc i obywatele i statystycy przyprawiają polityków o niezły ból głowy. Co z tym fantem zrobić? Jeśli jednak mamy wierzyć w idee zagwarantowane w traktatach ustanawiających Wspólnoty Europejskie to musimy przyjąć podstawowe założenia. A takim założeniem jest swobodny przepływ osób. To przecież jedno z podstawowych zagwarantowanych praw. Obywatel jednego państwa Unii ma prawo do osiedlania się lub pracy w innym państwie Unii. Wygląda zatem na to, że politycy są niezadowoleni, że obywatele korzystają z praw wymyślonych przez polityków…

Doświadczenie uczy, że doświadczenie niczego nie uczy…

Melanż finansowy polsko angielski trwa już trochę dłużej niż tylko od akcesji Polski do Unii. W XIV wieku, w latach 1517 – 1526, czyli prawie 500 lat temu Mikołaj Kopernik napisał traktat w którym rozwinął myśl Arystofanesa, greckiego dramatopisarza z V wieku. Zauważył bowiem ciekawą właściwość pieniądza, opisywaną w żabach Arystofanesa. Pieniądz z lepszą zawartością kruszcu czyli złota był tezauryzowany czyli gromadzony w skarbcach i wywożony za granicę. Ten gorszy pozostawał. Kopernik opisał to zjawisko w traktacie „Monetae cudendae ratio” (Rozprawa o biciu monety). Od tego momentu mówi się, że zły pieniądz wypiera lepszy. W podobnym czasie w latach 60tych XVI wieku Sir Thomas Gresham, kupiec królewski i finansista, twórca, Royal Exchange czyli giełdy zawarł swoje spostrzeżenia w „Information touching the fall of exchange” (Informacja dotycząca upadku giełdy) zbiorze listów do Królowej Elżbiety – „Letter to Queen Elizabeth”. I tak oto powstało prawo Kopernika-Grashama, które mówi o tym, że jeżeli istnieją 2 równoprawne systemy pieniądza, ale jeden z nich jest postrzegany jako lepszy, to ten lepszy jest gromadzony, a gorszy pozostaje w obiegu i wypiera ten lepszy. Tak więc politycy dziwią się, że ludzie korzystają z przyznanych im praw i na dodatek wybierają pieniądz lepszy…

 

*Zapraszamy na Warsztaty Finansowe w Londynie. Szczegóły na www.the5oclockclub.co.uk/pl.*

 

Czy działanie zastępuje kierunek i sens?

Pytanie wydać się może dziwne, niegramatyczne i bezsensowne na pierwszy rzut oka. Zobaczmy zatem szczegóły. Działanie jest, bo emigrujesz, wyjeżdżasz, pracujesz, odkładasz. Jest więc zatem wiele ruchu i zdarzeń, mniej lub bardziej pozytywnych. Radzisz sobie z nimi. Z pewnością mógłbyś mieć lepszą pracę, zarabiać więcej, mieć lepsze mieszkanie, lepsze warunki życia. Ale czy osiągniesz to bez tego o czym mówi zawsze na spotkaniach Marek Kamiński? Czy osiągniesz cele finansowe bez dobrej teorii, która pokazuje ci dokąd iść? Czy wiesz, co masz zrobić, aby twoje nogi doprowadziły cię do biegunów twoich osiągnieć?

Mała zmiana powoduje duże efekty…

Nie lubimy autorytetów. Sami wiemy najlepiej kim jesteśmy, co robimy, do czego dążymy, jak zarabiamy i jak wydajemy pieniądze. Refleksja przychodzi na ogół zawsze po latach, gdy zmiana jest szczególnie trudna. Dla przykładu, który dwudziestolatek, przed którym supermarket życia stoi otworem – myśli np. o emeryturze? To przecież odległe jak lata świetlne. A pięćdziesięciolatek musi płacić 12 razy więcej niż dwudziestolatek, po to aby osiągnąć ten sam efekt. Emerytura to nie jest cel twojego życia, moim zdaniem. Masz inne, wcześniejsze do zrealizowania i ważniejsze cele. Oczywiście możesz je realizować płacąc kilka razy więcej niż jest to warte. A możesz też przestawić swój umysł i osiągać cele łatwiej, przyjemniej i taniej.
Oczywiście, wcale nie musisz. Zawsze powtarzam – każdy ma prawo tracić własne pieniądze w sposób, który uzna za właściwy i w tempie, które przyjmie za dogodne…

Oryginalny materiał znajduje się na stronie www.the5oclockclub.co.uk/pl/jednodniowe-warsztaty-finansowe.

Dlaczego zostałem Doktorem Finansowym EuroCash?

 

fesnak2

„O czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć”, pisał Ludwig Wittgenstein w swoim Traktacie Logiczno-Filozoficznym. Współczesna sytuacja w edukacji finansowej jest antynomią tej tezy. Dlatego jako jej przeciwieństwo głoszę: Kiedy nie można milczeć – należy mówić głośno.

Z jakiego powodu zostałem Doktorem Finansowym EuroCash?

Wiedza i kompetencje mają różne źródła. Wiele rzeczy można przeżyć samemu i z pewnością jedno wiem. Każdy chciałby mieć to, co już udało mi się stracić dzięki złym decyzjom. Ale wiedza i kompetencje płyną także z przeżywania spraw cudzych. Adwokat nie musi popełniać wszystkich wykroczeń przeciwko prawu, aby być mądrym. Wystarczy, że zrobili to jego klienci. Analiza ich przypadków jest dostatecznie dobrym materiałem, aby samemu zdobyć kompetencje.

Przeprowadziłem kilka tysięcy rozmów finansowo-biznesowych. Na różnym poziomie. Czasem bardzo satysfakcjonujących mnie jako Doradcę Finansowego, bo mogłem wykazać się umiejętnością rozwiązywania problemów finansowych. Czasami była to raczej psychoterapia, co dla trenera sprzedaży oraz kompetencji interpersonalnych nie jest trudne.

Czego musi się nauczyć każdy w finansach?

Przede wszystkim musi się nauczyć piosenki Georga Harrisona „AllThingsMust Pass”. Wszystko przemija. Przemija zła passa i dobra passa też. Widziałem wzloty i rodzące się fortuny milionerów. Widziałem też ich upadki z powodów różnych, ale najczęściej błahych i głupich. Jednak na tyle skutecznych, aby zepsuć wszytko. Cechą wspólną tych działań było zawsze zapatrzenie w chwilę i brak dalszej perspektywy. A taką dal swojego życia finansowego będziesz mieć tylko wtedy, gdy nauczysz się podróżowania w czasie charakterystycznego dla planowania finansowego. Nawet gdy przychodzi po plan 25 letnia dziewczyna, ja widzę ją przez moment jako 80-letnią staruszkę. I zadaje sobie pytanie czy to o czym mówi teraz prowadzi do jej zadowolenia przez najbliższe 60 lat?

Jakie mechanizmy finansowe musisz znać?

Kopanie rowu w ziemi widłami też daje rezultaty. Ale prościej chyba szpadlem, a jeszcze lepiej koparką. Osiąganie celów finansowych przy obecnym poziomie edukacji finansowej nie jest niestety nawet kopaniem rowu widłami. Jest to kopanie rowu scyzorykiem. Każdy był w szkole podstawowej i średniej. A wielu zaliczyło i szkoły wyższe. Dlatego przywołam mój nieśmiertelny przykład edukacyjny. Każdy wie, że w 1410 r była bitwa pod Grunwaldem. A kto potrafi policzyć ile daje regularne oszczędzanie 100 zł miesięcznie przez 14 lat na 10% rocznie? A co jest w naszym codziennym życiu ważniejsze, Wielki Mistrz Ulrich von Jungingen czy procent składany? Potrzebujesz wiedzy o procencie składnym. Nasz edukacja finansowa w zakresie finansów osobistych mówi ci , że rowy należy kopać scyzorykiem. A specjaliści od marketingu dodadzą ponadto, że najlepiej różowym. Tak się mają reklamy finansowe do twoich potrzeb…

Potrzebujesz wiedzy przekazanej w sposób kinezjologiczny

bo taka jest struktura twojego mózgu i dzięki metodzie kinezjologicznej uczysz się łatwiej. Chcesz dowodu na to? Pamiętasz wyliczanki dziecięce? Eneduelikefakekorba borbaesmesmate … Pamiętasz nawet najbardziej absurdalne słowa. A teraz podaj definicję przydawki w zdaniu. Nie pamiętasz? O przydawce uczyłeś się przez 12 lat szkoły podstawowej i średniej, ewentualnie gimnazjum też. A wyliczanek używałeś bawiąc się w chowanego prze 5-6 lat. Ale uczyłeś się w ruchu i przez zabawę. I dlatego pamiętasz bezsensowne wyrazy, a określenia czegoś zupełnie logicznego nie. I nie ma znaczenia, że o przydawce uczyłeś się, naście lub dzieścia lat temu. W chowanego też się przecież wczoraj nie bawiłeś…

Metoda kinezjologiczna to ruch, muzyka, rym, rytm, zabawa, gra. To wszystko będziesz mieć współpracując z EuroCash. Grając w grę i partycypując w szkoleniach. Zarówno tych na sali, jak i tych on line. Tych do obejrzenia, odsłuchania lub przeczytania.

Bez edukacji finansowej nie poradzisz sobie

Tak jak pisałem w ostatniej książce – bez edukacji twoje pieniądze będą grały tobą. I inni ludzie będą na tym więcej korzystać niż ty sam. Edukacja finansowa jest możliwa. Ale niestety nie masz prawa wyboru. Ta możliwość stała się koniecznością. Bez niej nie możesz funkcjonować. Tak funkcjonuje epoka informacyjna. Jeśli nie wierzysz, że to prawda, zastanów się czy możesz normalnie funkcjonować bez pewnych możliwości takich jak: telefon komórkowy, prawo jazdy, znajomość angielskiego, umiejętność obsługi komputera, Internet, media społecznościowe, komunikatory, konto bankowe, et cetera… Nikt cię przecież nie zmusza do korzystania z tych udogodnień prawda? A dużą karierę zrobisz bez nich?

W finansach jest tak samo. Nie będziesz nigdy zamożny bez wiedzy finansowej. Chętnie ci w tym pomogę bo misja EuroCash to podnoszenie dobrobytu i zamożności społeczeństwa. I dlatego zostałem Doktorem Finansowym EuroCash. Zapraszamy ciebie, abyś skorzystał z tej ścieżki edukacji. Ale oczywiście wcale nie musisz. Zawsze powtarzam bowiem moją dewizę Doradcy Finansowego: każdy ma prawo tracić własne pieniądze w sposób, który uzna za właściwy i w tempie, które przyjmie za dogodne…

Pozdrawiam, AF

Tekst oryginalny napisany dla www.eurocash.edu.pl
Oryginał pod linkiem:
http://www.eurocash.edu.pl/andrzej-fesnak-dlaczego-zostalem-doktorem-finansowym-eurocash/

Zadanie Finansowe nr 1: Oblicz siłę nabywczą renty kapitałowej.

Agata Stokłosa kupiła właśnie prawo do dożywotniej renty kapitałowej w wysokości  £1 200 miesięcznie. Jeżeli w roku inflacja utrzyma się na średnim poziomie  1,37% to jaką  siłę nabywczą będzie miała renta, którą Agata Stokłosa pobierze za 10 lat?  Odpowiedzi:  A / £1 018,54 B/ £1 047,34  C / £1 078,76

family

 

Odpowiedź znajduje się na stronie
www.the5oclockclub.co.uk/pl/jednodniowe-warsztaty-finansowe/

KAŻDY MA PRAWO TRACIĆ WŁASNE PIENIĄDZE

Tempo zmian – i tych pozytywnych i tych negatywnych jest bardzo duże. Zwłaszcza w planowaniu finansów jest szczególnie zauważalne i wyczuwalne. Powoduje to bądź konieczność rewidowania założeń, bądź wystrzegania się fałszywych decyzji. A wszytko sprowadza się do tego samego problemu: jak przy braku powszechnej edukacji finansowej skutecznie zarządzać finansami  osobistymi?

confused-man

Każdy ma prawo tracić własne pieniądze…

Dla osób niezorientowanych i niewtajemniczonych w zagadnienie może się to wydać na początku skomplikowane. Dlatego  najprościej będzie przypomnieć czym jest planowanie finansowe. Jeśli przyjrzeć się różnym definicjom to z całą pewnością można zauważyć kilka istotnych wspólnych założeń.

  • W odniesieniu do finansów osobistych planowanie finansowe to sztuka zarządzania finansami osobistymi.
  • Sensem tego zarządzania jest umożliwienie osiągnięcia celów finansowych w sposób optymalny.
  • Oznacza to zgodne z prawem wykorzystywania różnych produktów finansowych i mechanizmów tak, aby umożliwić sobie osiągnięcie celów płacąc za nie poniżej ich wartości.
  • Umożliwia to wykorzystanie mechanizmów opartych o wartość pieniądza w czasie, a ściślej – w oparciu o procent składany.
  • Planowanie w sposób optymalny oznacza przy stosunkowo  niskim nakładzie środków i niskim ryzyku osiągnięcie optymalnego zysku.

 

*Zapraszamy na Warsztaty Finansowe w Londynie. Szczegóły na www.the5oclockclub.co.uk/pl.*

 

Planowanie finansowe to takie zrządzanie finansami aby łatwo osiągać cele

Mówiąc prostym językiem można powiedzieć jedno: planowanie finansowe to takie  zarządzanie i operowanie własnymi  finansami, aby osiągać zamierzone  życiowe cele. Im łatwiej, pewniej i bardziej skutecznie – tym lepiej. Wprawdzie w świecie finansów wymyślono już prawie wszystko  od XIX wieku począwszy. Nie mniej jednak największym problemem w skutecznym zarządzaniu jest przekonanie o własnym geniuszu oparte na wiedzy obiegowej.

Ta wiedza obiegowa jest kształtowana najczęściej prze polityków populistów. A politycy to przecież finansowi nieucy. Stopień finansowej indolencji jest tu zawsze skorelowany dodatnio z populizmem.

Im mniej wiedzy o finansach u polityków, tym więcej krzyku w mediach w obronie biednych.

Co to daje – rozgoryczenie i zamęt. Nic więcej.

  • Który polityk mówił kiedykolwiek o konieczności planowania finansów osobistych?
  • Która z partii politycznych ma w programie edukację finansową społeczeństwa?
  • Które związki zawodowe chcą edukacji finansowej i nauki nowych kompetencji zawodowych?

Jest źle gdy ludzie opierają swoje decyzje finansowe na populizmie polityków ponieważ prowadzi to do nadmiernych kosztów Jest dobrze gdy wiedza finansowa i decyzje płyną z analizy faktów a nie bezsensownego populizmu.

Zarówno własne przekonania, polityka jak i sensacyjne wiadomości powinny zostać skorelowane poprzez dokładną analizę sytuacji.

Oszczędzanie może oznaczać stratę. Na nieruchomościach można tracić  a nie zyskać.  Drogi kredyt może się okazać w sumie tańszym niż bezpieczny kredyt. Te fakty płyną z analizy i pozwalają podjąć właściwe wnioski odnoście zarządzania finansami osobistymi.  Bez tej wiedzy przeciętnie każdy traci co najmniej 100 krotność  własnych miesięcznych przychodów. Innymi słowy ponad 8 lat w życiu pracuje za darmo. Krytycy globalizmu nazywają to współczesnym niewolnictwem. Ale ponieważ dzieje się to powoli – niewielu to zauważa. Nikogo  przecież to nie obchodzi ile tracisz Drogi Czytelniku, prawda?

Oczywiście zarządzanie nie jest konieczne. Moja podstawowa dewiza Doradcy Finansowego brzmi: Każdy ma prawo tracić własne pieniądze w sposób, który uznać za właściwy i w tempie, które przyjmie za dogodne. Może też wiedzieć więcej i zarządzać lepiej. Tutaj> znajdziesz krótki film oraz  materiał do pobrania dotyczący lepszego zarządzania czyli budżetowania. Być może warto pomyśleć o tym, jak wydajesz? Albo skorzystać z mojej dewizy? Jak wybierasz?

Dr Andrzej Fesnak, EFC

Oryginalny materiał znajduje się na stronie http://the5oclockclub.co.uk/pl/kazdy-ma-prawo-tracic-wlasne-pieniadze/

KRAJ FINANSOWYCH ANALFABETÓW

„Nocne Polaków rozmowy”  to stary i utarty slogan. Nie wszyscy w społeczeństwie studiowali medycynę, ale nocne  rozmowy często dotyczą anatomii. Najczęściej najpopularniejszej Polki Maryny. Czemu nie mamy natomiast sloganu „Rozmowy Polaków o finansach?”

Dlaczego warto rozmawiać o pieniądzach?

mouth-closed

(Fot. waqarrizvi.wordpress.com)

Tak naprawdę to jako społeczeństwo rozmawiamy o pieniądzach, aczkolwiek inny czasownik byłby tu bardziej adekwatny. Narzekamy i marudzimy, czasem mędrkujemy – raczej takich słów należałoby używać. Skąd ten sarkazm? Z obserwacji partycypującej, jak się to pięknie w socjologii nazywa.  Rozmowom o pieniądzach przysłuchuję się bowiem  na 3 sposoby:

  1. jako doradca finansowy robiący plany finansowe klientom,
  2. jako osoba rekrutująca i roztaczająca perspektywy finansowego sukcesu
  3. jako zwykły obywatel u znajomych, w sklepie, w pociągu, czasem tramwaju

Tak więc temat mogę ogarnąć z kliku punktów widzenia choć wszystkie przypominają mi optykę jednego urządzenia – zwanego krzywym zwierciadłem.  Do takiego wniosku mogę bowiem dojść  porównując zasłyszane rozmowy.

Ile kosztują marzenia?

Kiedy rozmawiam na temat planów finansowych zauważam ciekawostkę. Marzenia są na ogół całkowicie oderwane od przepływów finansowych. Każdy ma mniej więcej podobne podstawowe potrzeby finansowe. Potrzebuje mieszkania, bezpieczeństwa finansowego, emerytury, chce wykształcić  dzieci, pożenić je, pomóc w urządzaniu. A zatem potrzeby nie są jakoś szczególnie wygórowane, tylko takie całkiem normalne, ludzkie.  Kiedy pytam o ekwiwalent finansowy planów –  zaczynają się kłopoty. Niewiele osób  potrafi przekładać swoje bezcenne marzenia i plany na konkretne wartości. Co to znaczy? To znaczy, że jako Polacy marzymy bezcyfrowo i bezgotówkowo. Amerykanin mówi „chcę mieć dom za 1mln $”, Polak mówi „chcę mieć ładny dom”. Amerykanin mówi „chcę biznes wart 5 mln $ rocznie” – i myśli to o rocznych zarobkach. Polak mówi „chcę mieć dobrze prosperujący biznes”. Amerykanin mówi „chcę mieć auto za 0,5 mln $”, Polak mówi „chcę mieć luksusowy samochód”. Amerykanin mówi „chcę mieć  2 mln na emeryturę”. Polak mówi „chcę mieć dobrą emeryturę”.

Co robi Doradca Finansowy z klientem?

Zły i niedobry Doradca Finansowy zaczyna jątrzyć pytaniami. Emeryt ma 600zł, to jak będzie 690 to jest to dobre 15% więcej, czy tak jest ok.? Większość jeździ samochodami  8 letnimi. Czy nowszy o 40% bo 5 letni,  będzie ok.? Krok po kroku dochodzimy do finansowego aspektu marzeń i planów na dziś. Co to znaczy na dziś? Dziś mieszkanie kosztuje 300 000zł. A skoro będzie potrzebne za 18 lat – to ile będzie kosztować? Co z tego, że teraz deflacja, skoro średnia inflacji za ostanie 20 lat oscyluje wokół 2,5%?

Na co wydajemy pieniądze?

Słucham chętnie urywków i fragmentów rozmów na dworcu, czasem w tramwaju, bo w czasami to zdecydowanie szybszy środek lokomocji niż samochód. Czasem w sklepiku osiedlowym albo w jedynym miejscu gdzie zawsze są kolejki  – czyli na poczcie. Zadaję sobie wówczas słynne pytanie ”kim są oni” Bo to oni robią, że wszytko drogie, oni zarabiają… A z drugiej strony kiedy przed dowolnym dłuższym weekendem widzę wózki w supermarketach – to się zastanawiałem ile można przez 3 dni wolnego zjeść? Przecież żołądek to nie magazyn. Sądząc po zawartości wózków przeciętny Polak przez 3 dni wolnego je po 15000 kilokalorii dziennie. Ponieważ ja urodziłem się 12 lat po II Wojnie Światowej jako dziecko często widziałem jak ludzie  w trackie różnych świąt jedli dużo i tłusto pomstując na czas głodu i ciesząc się obfitością stołu. Ale 3 pokolenia po wojnie nadal mamy ten sam  model myślenia w głowach? Z ogólnie  dostępnych danych wiemy, że 30 % zakupionej żywności marnuje się i ląduje w koszu na śmieci. Co to ma wspólnego z pieniędzmi to oczywiste – wyrzucamy je jako społeczeństwo do kosza na śmieci. I tyle z punktu widzenia finansowego. Ale jako kulturoznawca z wykształcenia, humanista z charakteru i antropolog strukturalista z przekonań widzę tu szerszy problem.

Dlaczego przeciętny Polak może zmarnować żywność za kilka tysięcy rocznie a nie może tych pieniędzy zainwestować?

Jakkolwiek absurdalne wydawałoby się to pytanie – tak po prostu jest. Skoro 25-30% wydajemy na żywność, to przy średniej krajowej 3300 jest to około 1000zł/ Ponieważ 30% się marnuje to znaczy, że miesięcznie 300zł ląduje w koszu na śmieci. Na to nas oczywiście stać. Ale program inwestycyjny za 3600 rocznie – to jest  oczywiście dość poważna sprawa. Nie można przecież podejmować  decyzji zbyt pochopnie. Trzeba  się z tematem przespać i w końcu zdecydować, że „my takiego czegoś nie chcemy bo to niepewne i można stracić”. Gdyby ekwiwalent tego co ląduje w śmietnikach był inwestowany – wielu stałoby się zamożnymi…

Jako społeczeństwo za mało rozmawiamy o pieniądzach.

Nie mamy nawyku posługiwania się cyframi. Nie mamy nawyków myślowych przeliczania wartości. Nie potrafimy szacować przepływów finansowych. Nie zdajemy sobie sprawy z tego jak funkcjonuje inflacja. Nie umiemy ocenić skutków procentu składnego w wieloletnim oszczędzaniu. Nie potrafimy kontrolować przepływów finansowych. Niechętnie robimy zestawienia finansowe, nie lubimy notować wydatków.

A jako kulturoznawca i trener komunikowania wiem, że tego  czego nie ma w myślach i rozmowach – nie ma także w postrzeganej rzeczywistości.

Tutaj > znajdziesz krótki film oraz  materiał do pobrania dotyczący budżetowania. Być może warto pomyśleć o tym, jak wydajesz? A z pewnością zawsze warto kontrolować przepływy finansowe, jeśli chce się osiągnąć zamożność.

Dr Andrzej Fesnak, EFC

Oryginalny materiał znajduje się na stronie http://the5oclockclub.co.uk/pl/kraj-finansowych-analfabetow/

JAK KONTROLOWAĆ SWOJEGO DORADCĘ FINANSOWEGO?

Rynek usług finansowych prosperuje zawsze niezależnie od kryzysu. Powstają produkty i usługi: personal finance, private banking, customer finance, customer banking, personal banking, personal finance planning. A ponieważ nie masz o tym pojęcia – to wierzysz każdemu, kto ci coś zaproponuje.

Czy chciałbyś lepiej kontrolować swoich doradców?

Marionette_by_Melow1Ponieważ przeciętny  obywatel czy też drobny przedsiębiorca ma kłopoty w rozeznaniu się ze wszystkim – pomocy udzielają różni doradcy. Cechą wspólną wszystkich firm doradczych jest to,  że każda jest najlepsza, ma najtańsze usługi, najniższe prowizje, najlepsze kredyt, dostęp do najlepszych produktów bankowych. W tym wielkim raju usług masz zatem do wyboru pomiędzy tym, co najlepsze a tym co najlepsze jeszcze bardziej – czyli praktycznie „najlepsiejsze”.  W tym gąszczu rewelacyjnych usług pojawia się logiczne pytanie

Czy można sprawdzić kim jest doradca, co robi i jakie są jego kompetencje? 

Rynek brytyjski jest modelowy, ponieważ aż 60% pieniędzy trafia do instytucji finansowych przez doradców. Independent Financial Adviser jest osobą z tytułem gwarantującym kompetencje. Ale nie każdy taki tytuł i kompetencje posiada. Jeszcze gorzej jest w Polsce.  Wprawdzie w Rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej pojawił się zawód Doradcy Finansowego w grupie zawodowej o numerze 2412  a Pośrednik Finansowy został umieszczony w grupie zawodowej o numerze 3311. Problem w tym, że nie ma informacji o standaryzacji zawodu.  Ne wiadomo co ma robić Doradca i dlatego większość Pośredników podaje się za Doradców.  Ale z reguły tylko sprzedają produkty finansowe,

Zgodnie ze światowymi standardami Doradca Finansowy jest osobą, która jest szeroko i wszechstronnie wykształcona w dziedzinie finansów osobistych, a przy okazji posiada specjalizację związaną z konkretnym zawodem finansowym. Posiada kompetencje i kwalifikacje do tworzenia planów finansowych. Jego umiejętności poświadczają uzyskane tytuły oraz narzędzia, którymi się posługuje. Przez plan finansowy rozumie ujęcie wszystkich istnych mechanizmów finansowych oraz produktów w celu zachowania dotychczasowego stanu posiadania klienta, legalnego i efektywnego pomnożenia majątku i realizacji celów finansowych klienta.

Dobry Doradca Finansowy obsługuje komputer finansowy.

To podstawowe narzędzie pracy. Umożliwia ustalenie wartości pieniądza w czasie. A zatem plany finansowe, które mają z natury średnio lub długoterminowy charakter są zawsze skorygowane o działanie inflacji. Dzięki temu narzędziu Doradca Finansowy może ustalić wartość finansową planów w dowolnym okresie. Jest w stanie obliczyć   i przeanalizować obciążenia związane z kredytem, sprawdzić efekty regularnego inwestowani przy różnych stopach zwrotu. Tym samym może pokazać drogę do osiągnięcia celu zarówno klientowi konserwatywnemu przy pomocy produktów bankowych nisko oprocentowanych jak i klientowi bardziej otwartemu na ewentualne ryzyko przy pomocy produktów o wyższej stopie zwrotu.

Co istotne – tylko przy pomocy komputera finansowego można obliczyć dźwignie finansowe, które umożliwiają  klientowi zarabianie na własnych kredytach. Warianty te Doradca jest w stanie omawiać bezpośrednio z klientem bez konieczności kontaktowania się z „firmowym specjalistą” – ponieważ sam nim jest.

Czy chciałbyś kontrolować swoich Doradców samemu przy pomocy komputera?

Mając pod ręką komputer finansowy jesteś w stanie obliczać istotne zagadnienia:

  • mikro i makroekonomia
  • podatki
  • nieruchomości
  • ubezpieczenia na życie
  • ubezpieczenia majątkowe
  • kredyty i inne produkty bankowe
  • produkty emerytalne
  • stopy zwrotu z biznesu
  • wycenę projektów inwestycyjnych

Jeśli możesz to robić to kontrolujesz Doradców. A jeśli nie, to musisz wierzyć w to co powie ci każdy, kto się za doradcę podaje. Nie masz chyba wątpliwości, że w tej drugiej sytuacji nie zawsze twoje interesy będą najważniejsze?

Co możesz zrobić dalej?

Tutaj > znajdziesz krótki film oraz  materiał do pobrania dotyczący możliwości kontrolowania pieniędzy. Sprawdź, czy jesteś otwarty na wiedzę i chcesz się czegoś nauczyć. A może po prostu wolisz wierzyć każdemu, kto twierdzi, że ci doradza?

Dr Andrzej Fesnak, EFC

Oryginalny materiał znajduje się na stronie: http://the5oclockclub.co.uk/pl/jak-kontrolowac-swojego-doradce-finansowego/

 

KTO JESZCZE DAŁ SIĘ OSZUKAĆ?

Ten model życia wmawia ci każdy polityczny populista. Oczywiście dla twojego dobra. Jeśli uwierzysz, to jesteś kolejnym głupim, który dał się, nabrać. Za cudze poglądy jednak ty płacisz słoną cenę.

Nawet nie wiesz ile osobiście płacisz za głupie poglądy polityków…

stealTen model życia jest pokazywany oczywiście w trosce o Obywatela RP, Polską Rodzinę, Matkę Polkę, Kobietę Pracującą, Absolwenta Uczelni etc. Nie ważne jakimi frazesami wycierają sobie gębę politycy. Ważne jest, że to ty swoimi pieniędzmi płacisz za ich populistyczne bzdury. I to słono płacisz, bo rzecz idzie w setki tysięcy. Jaki to model? Ten „najbardziej ludzki.”. Po studiach trzeba się wyżyć, wyszaleć, napodróżować.  Następnie złożyć rodzinę. Następnie wychować dzieci. Następnie je wykształcić. Następnie pomóc usamodzielnić. A gdy opuszczą dom, a samemu się jest 50latkiem – pomyśleć o emeryturze. Populiści, którzy włożyli ci ten pogląd do głowy są większymi bandytami, niż złodziej, którzy cię napadli i okradli.  Wtedy straciłbyś kilkaset złotych, funtów, dolarów. Populiści powodują stratę na kilkaset tysięcy.  Jako 50latek stracisz w porównaniu do 20 latka, a nawet 30 latka kilkaset tysięcy.

Winne są wszystkie europejskie rządy

Przed kilku laty robiłem wywiad z Vincentem J. Derudderem, sekretarzem FECIF – Europejskiej Federacji Pośredników Finansowych. Ta organizacja zrzesza około 130 000 pośredników. Współpracuje z Komisją Europejską.  Vincent wyraził bardzo ciekawy pogląd. Powiedział :

Bomba zegarowa tyka cały czas. Może wkrótce wybuchnąć. Chodzi oczywiście o załamanie większości systemów emerytalnych w Europie. Czy się to politykom podoba, czy nie – jest groźbą ich klęski. Politycy będą musieli się tym tematem zająć, mimo że unikają go jak ognia. Choć większości rządów jest to nie w smak – zmiany będą musiały pójść w stronę liberalizacji działań i przepisów. Państwa nie są w stanie zapewnić emerytur swoim obywatelom. Obywatele muszą zrobić to sami. Dlatego prawo będzie musiało bardziej uwzględniać interesy konsumentów niż do tej pory. Czy się to prawodawcom podoba czy nie – tak po prostu jest. Załamanie systemów socjalnych różnych państw – a Polska jest w takiej samej sytuacji – unaocznia jedynie konieczność indywidualnej troski każdego obywatela o własną finansową przyszłość.

Co zatem ma zrobić obywatel aby zapewnić sobie emeryturę?

Problem jest bardziej skomplikowany niż się wydaje. Aby łatwiej go rozwiązać proponuję podzielić lata życia na 10 letnie okresy. Tak więc mamy możliwość porozmawiać o tym jak ma wyglądać  wysyłek finansowy 50 latka, 40 latka, 30 latka, 20 latka, 10 latka i niemowlaka. Oczywiście w dwóch ostatnich przypadkach  to rodzice albo rodzicie i dziadkowie powinni zacząć proces inwestowania, a dorosły 20 latek mógłby go kontynuować. Zacznijmy od założeń związanych z emeryturą. Jeśli ktoś potrzebuje 2000zł miesięcznie – to jest to 24 000zł rocznie. Aby wszyscy mogli to łatwo policzyć w pamięci – przy 8-%  stopie zawrotu potrzeba 300 000zł.  (24 000: 8 to 3000 razy 100 to 300 000) Taki kapitał mógłby też zostać odziedziczony. W przypadku renty okresowej czyli np. wystarczającej na 20 lat (240 wypłat) przy 10% stopie zwrotu wystarczy około 207 tysięcy. Przyjmijmy ten model z kapitałem do oddziedziczenia. Czyli trzeba zdobyć 300 000zł.

Jak się to rozkłada w przypadku poszczególnych osób?

50 latek ma 15 lat do emerytury czyli 15 lat na zbieranie kapitału.  Przy stopie 8% przez 15 lat powinien inwestować około 870 zł miesięcznie.

40 latek ma ćwierć wieku na inwestowanie bo 25 lat. Inwestycja spada już do poziomu 315 zł. A zatem  jest to tylko 10% przyjmując statystyczny przykład zarobków 3000 miesięcznie.

30 latek ma 35 lat na oszczędzanie  Dlatego też jego wkład finansowy to aż 130 zł miesięcznie. Nie jest to szczególnie duży wysiłek finansowy. W odniesieniu do 3000zł to jest to 4%.

20 latek ma 45 lat do emerytury. Aby uzbierać 300 000 zł potrzebuje 57 zł miesięcznie. Stać go nawet z kieszonkowego na taki wydatek.

10 latek ma 55 lat przed sobą. Rodzice musieliby przeznaczyć na ten cel 25 zł miesięcznie.

Niemowlak ma 65 lat do emerytury. Rodzice lub dziadkowie musieliby wydawać 11 zł miesięcznie. Co oznacza,  że jak baby dorośnie i będzie pracować  to przez cały okres pracy musi kontynuować ten ogromny wysiłek 11 zł miesięcznie.

Oczywiście nie musi, bo jeśli poczeka do 50tki to wtedy jak wiemy kosztuje to 870 zł miesięcznie.

Ile tracisz gdy słuchasz głupich populistów?

Potrzebujesz  300 000 kapitału . Jak wiemy, jest to wpłata własna i procent składany. 50 latek wpłaca 156 000 zł, 40 latek wpłaca 94 500,  30 latek wpłaca 54 600, 20 latek wpłaca 30 800,  w przypadku 10 latka jest to 16 500, a dla niemowlaka suma wpłat to 8500. Jak widać  własną emeryturę można mieć – bez problemu zdobywając odpowiedni kapitał. Wyraźnie widać też, ile tracisz słuchając głupich poglądów populistów a brakuje ci edukacji finansowej.

Co możesz zrobić?

Tutaj> znajdziesz krótki film oraz  materiał do pobrania dotyczący twojej emerytury. Sprawdź, czy jesteś otwarty na wiedzę i czy chcesz się czegoś nauczyć. A może po prostu populiści zrobili już swoje z twoim umysłem?

Dr Andrzej Fesnak, EFC

Oryginalny materiał znajduje się na stronie: http://the5oclockclub.co.uk/pl/kto-jeszcze-dal-sie-oszukac/

PIENIĄDZE NIE ROZWIĄZUJĄ PROBLEMÓW FINANSOWYCH

Kluczem do bogatego życia są wiedza i umiejętności finansowe. Wbrew powszechnym opiniom, pieniądze nie rozwiązują problemów finansowych. Ale edukacja finansowa – tak.

funny-money-wallpaper

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

(Fot. http://bigbackground.com)

W XXI musimy dzięki edukacji finansowej wyeliminować nieumiejętność zarządzania własnymi pieniędzmi…

Na co dzień nie zastanawiamy się jak ważną rolę w naszym życiu odgrywa edukacja finansowa. To ona wyznacza nasz finansowy IQ, czyli zdolność do podejmowania trafnych i zyskownych decyzji. Mało kto potrafi stworzyć własne zestawienie finansowe, przeanalizować swoje aktywa i pasywa, rozumieć mechanizmy rynku finansowego oraz określić, w której grupie społeczno-ekonomicznej się znajduje. Problem w tym, że w szkołach nikt nas tego nie uczy. Również telewizja milczy na ten temat, oferując nam w zamian wachlarz kolorowych seriali.

Jak zatem zdobyć edukację finansową przedstawioną w łatwy i zrozumiały sposób?

 Zapewne znasz moje poglądy i wiesz co sądzę o edukacji w Polsce, w Europie i na świecie. Mówiąc delikatnie uważam, że jest przeintelektualizowana, trudna i nudna. Kto uczy:

  • jak zbudować własną zamożność?
  • jak stworzyć dźwignię finansową na podatkach i kredycie?
  • jak zatrzymywać pieniądze przy sobie?
  • jak wykorzystywać wyższe stopy zwrotu ?
  • jak zrobić plan finansowy własnego życia?
  • co wybrać kredyt czy leasing?
  • co to jest komputer finansowy?
  • jak w ogóle używać komputera finansowego w finansach na co dzień?

Edukację finansową musisz zdobywać sam.

To ty jesteś odpowiedzialny za swoją inteligencję finansową, za jej kształcenie i rozwój.

Czym jest inteligencja finansowa?

Psychologowie mają problemy z określeniem co to w ogóle jest inteligencja. Ale twórca pojęcia „inteligencja finansowa” – Robert Kiyosaki  nie ma tych wątpliwości. Inteligencja finansowa to twoja zdolność obchodzenia się z pieniędzmi, posługiwania się nimi.  Dlatego Kiyosaki wychodzi z następującego założenia: każdy ma 25 lat na  edukację i 40 lat na pracę. W trakcie tego czasu powinien kształcić swoje finansowe IQ.

Za jakich elementów składa się finansowe IQ?

Elementów w podstawowej koncepcji jest 5.

  1. Zarabiaj więcej
  2. Chroń swoje pieniądze
  3. Budżetuj swoje wydatki
  4. Stosuj dźwignie finansowe
  5. Wykorzystuj informacje finansowe

Elementy te wcale nie muszą występować w parze. Można zarabiać i trwonić, co oznacza, że brak drugiego elementu finansowego IQ. Moim zdaniem listę tę należy poszerzyć o 6 zmył finansowy. Bez tego elementu i tak nie będziesz zamożny. Tym elementem jest finansowa pokora. Po co masz się uczyć czegokolwiek skoro i tak wiesz najlepiej i o swoich  finansach i mechanizmach finansowych? Nie wierzysz, że tak jest – sprawdź swoją reakcję!

Tutaj > znajdziesz krótki film oraz  materiał do pobrania dotyczący ważnego wskaźnika twojego majątku. To  Wartość Netto. I sprawdź, czy jesteś otwarty na wiedzę i chcesz się czegoś nauczyć, czy po prostu, jak zwykle wiesz lepiej.

dr Andrzej Fesnak, EFC

Oryginalny materiał znajduje się na stronie: http://the5oclockclub.co.uk/pl/pieniadze-nie-rozwiazuja-problemow-finansowych/

LEW CZY BARAN?

Przysłowie mówi, że lepsza jest armia baranów dowodzona przez lwa niż  stado lwów dowodzone przez barana. Lew jest bowiem strategiem wojny a baran tylko uparcie  prze naprzód. Czy jesteś zatem strategiem swojej zamożności, czy tylko uparcie działasz jak działasz?

Nieważne, czy przysłowie to pochodzi od stratega Sun Tzu czy od Napoleona. Sens jest jasny, przemyślna strategia pozwala osiągnąć cele nawet gdy środki słabsze, podczas gdy brak strategii marnuje nawet wielkie środki.

Jak wiesz lew jest strategiem, który potrafi rozproszyć stado, aby wyrwać zdobycz. Baran natomiast prze naprzód, nawet gdyby miał spaść ze skały, bo nie zauważa niebezpieczeństwa. Czy masz zatem własną strategię osiągnięcia zamożności, czy tylko przesz do przodu aby zarabiać?

lion-man

(fot. http://www.hdwallpapersimages.com)

Niektórzy myślą, że zamożność bierze się od zarabiania lub wygrywania pieniędzy…

Niewątpliwie istnieje związek miedzy zamożnością i pieniędzmi.  Ale niekoniecznie istnieje związek między zarabianiem a zamożnością. W logice mówi się często o warunku koniecznym, ale niewystarczającym. Aby być zamożnym trzeba zarabiać, to warunek konieczny. Ale samo zarabianie nie gwarantuje w żaden sposób zamożności, to nie jest warunek wystarczający. I nie ma znaczenia gdzie się mieszka. Znaczenie ma tylko to co się robi. Najdobitniej pokazują to historie loteryjnych szczęśliwców. Polscy lottomilionerzy podobnie jak i amerykańscy czy brytyjscy trwonią majątek i po kilku latach są bez grosza. Callie Rogers wygrała 1,9 miliona £. W niecałe 4 lata zostało jej aż 40 000 £. Z badań amerykańskich wynika, że połowa  lottomilionerów  jest nieszczęśliwa a 10% zostaje w kilka lat kompletnymi bankrutami.  Wszystko to dowodzi według naukowców prawdziwości dwóch tez:

  • nie ma pieniędzy, których nie da się przepuścić
  • sztuka zarządzania jest ważniejsza niż sztuka zdobywania.

Zarządzanie to po prostu budżetowanie…

Aby dowiedzieć się jak zarządzasz swoimi pieniędzmi odpowiedz sobie zatem na serię pytań:

  • Co to jest budżet domowy?
  • Co to są koszty stałe budżetu domowego?
  • Co to są koszty zmienne budżetu domowego?
  • Na czym polega obniżanie kosztów przy zachowaniu standardów?
  • Co to jest budżet realizowany?
  • Co o jest budżet planowany?

Pytania te można rozszerzyć o kategorie wydatków. Ale przede wszystkim

najistotniejsza jest analiza wydatków

Z analizy wynika czy idziesz strategią lwa czy barana. Lew planuje zamożność. Zapisuje ją w kategorii wydatków. Umieszcza siebie na początku listy płac. Traktuje bowiem zamożność jako ważny plan swoich działań. Baran pojmuje zamożność jako dzieło przypadku. Umieszcza siebie zwyczajowo na końcu listy płac. I działa  tak uparcie twierdząc, że tego był nauczony. Nie jest skory do zmiany, nawet gdyby ceną był brak zamożności w życiu.

Jesteś lwem czy baranem?  Masz strategię osiągnięcia zamożności, czy działasz w dobrej wierze, a wychodzi jak zwykle?

Gdzie zdobędziesz więcej informacji?

Tutaj> znajdziesz krótki film oraz  materiał do pobrania dotyczący budżetowania. Być może warto pomyśleć o tym żeby być strategiem jak lew w osiąganiu celu. Bo upór barana, nie zawsze daje rezultaty. I nie ważne, czy chcesz zbudować zamożność, czy ją wygrać. W obydwu  przypadkach potrzebujesz kompetencji. Tego w budowaniu własnej zamożności oczywiście serdecznie ci życzę.

Dr Andrzej Fesnak, EFC

Oryginalny materiał znajduje się na stronie: http://the5oclockclub.co.uk/pl/lew-czy-baran/

SPRAWDŹ, CZY MASZ MENTALNOŚĆ KOMORNIKA

Nie tak dawno pewien komornik zabrał ciągnik człowiekowi wolnemu od długów, bo stał zbyt blisko posesji dłużnika. Nie pomogły tłumaczenia, komornik ciągnik ukradł i sprzedał. A co to ma wspólnego z Twoją mentalnością? Bardzo dużo, bo traktujecie majątek w ten sam sposób. Różnica jest tylko w polaryzacji, bo Ty masz dodatnią, a komornik ujemną.

Repo! The Genetic Opera Photo: Steve Wilkie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

(Fot. http://images2.fanpop.com)

Zanim zaczniesz się obruszać zastanów się, czy umiesz odpowiedzieć na te pytania:

  • Co to jest Wartość Netto?
  • Jakie wartości może przybierać Wartość  Netto?
  • Czym się różni wartość emocjonalna od finansowej?
  • Co należy zrobić z majątkiem aby obliczyć Wartość Netto?
  • Co należy zrobić z długami aby obliczyć Wartość Netto?
  • Jak obliczamy Wartość Netto?
  • Jak można podnieść  Wartość Netto?

Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na te pytania, to rzeczywiście traktujesz majątek podobnie jak komornik. Komornik uważa, że każda rzecz, którą władasz jest składnikiem twojego majątku. Kłopot w tym, że Ty też tak uważasz, jak większość Polaków. Nieważne czy w Polsce, UK, USA czy gdziekolwiek indziej.

W jaki sposób ludzie mierzą zamożność?

Duży dom, zabudowana działka za miastem, luksusowy samochód, drogie ubrania, sprzęt audio-video, drogi zegarek. Po takich atrybutach każdy oceni Cię jako zamożnego. I tak robi 95% ludzi. W czym problem? Tylko w tym, że wbrew obiegowym opiniom, wcale to nie świadczy o majątku. To tak jakby wnioskować z wielkości owocu o zawartości witaminy C. Arbuz jest trochę większy niż kiwi prawda? Tylko że w arbuzie jest około 9 mg witaminy C na 100 g owocu a w kiwi 10 razy więcej!

Nie rzeczy stanowią o majątku, lecz sposób ich finansowania.

Jeśli te powszechnie pożądane atrybuty zamożności  są finansowane kredytami – hipotecznym, samochodowym, konsumpcyjnym, kartą kredytową – to o żadnej  zamożności nie ma tu mowy. Jedynie użytkujesz te rzeczy.

Dlatego masz taką mentalność jak komornik. On też uważa, że to, co masz we władaniu, to Twój majątek. I różni was jedynie polaryzacja. Ty masz absolutnie dodatnią. Jesteś dumy ze swoich rzeczy i uważasz, że mają ogromną wartość. Emocjonalną zapewne tak, ale nie realną. Kolega komornik ma polaryzację ujemną i oceni majątek o wiele niż Ci się wydaje. To jedyna różnica w przeciętnym pojmowaniu  Wartości Netto, jako wskaźnika zamożności. A przecież można inaczej…

Zachęcam Cie do obejrzenia krótkiego filmu i pobrania materiałów o Wartości Netto. Znajdziesz je tutaj. Być może warto pomyśleć o czymś, co naprawdę realnie określa Twój majątek? Sprawdzić czy rośnie, czy maleje.

Dr Andrzej Fesnak, EFC